Semirunnij powiedział wprost. "To jest mój dom"
Władimir Semirunnij wyznał, że Dzień Flagi to dla niego bardzo ważne święto. Nie ukrywa, że czuje dumę, że może reprezentować barwy Polski. - To jest mój dom - powiedział w Magazynie Polskiego Sportu.

Dzień Flagi RP to polskie święto państwowe obchodzone 2 maja. Zostało ustanowione w 2004 roku i ma na celu upamiętnienie historii oraz propagowanie patriotyzmu. Nie jest to przypadkowa data - pomiędzy Świętem Pracy (1 maja) a Świętem Konstytucji (3 maja), czyli dwoma ważnymi wydarzeniami w historii Polski.
ZOBACZ TAKŻE: Pekka Tirkkonen przed debiutem na MŚ: Wierzę w awans, choć to będzie bardzo wyrównana grupa
Srebrny medalista olimpijski Władimir Semirunnij wyznał, że jest to dla niego bardzo ważny dzień. I wskazał dwa momenty, podczas których poczuł więź z naszymi barwami narodowymi.
- Pierwszy, kiedy otrzymałem we wrześniu polskie obywatelstwo. A drugi podczas mistrzostw Europy, gdy po zwycięstwie na 5000 m flaga się podniosła i mogłem zaśpiewać hymn. Chciałbym, żeby jak najwięcej było takich chwil w moim życiu - tłumaczył.
23-latek jest wdzięczny za szansę, którą dostał. Nie ukrywa, że jest zobowiązany wobec Polski.
- Dziękuję Polsce, że podała mi rękę. Wielka duma z samego siebie i całego kraju. Teraz mogę powiedzieć, że to jest mój dom. Czuję się tutaj bardzo dobrze i chcę jak najbardziej pomagać Polsce - oznajmił.

Ostatnio sportowiec wspomógł zbiórkę Łatwoganga na rzecz Fundacji Cancer Fighters. Było to wyjątkowe wydarzenie, gdyż łyżwiarz przekazał na licytację medal olimpijski.
- Chciałem go przekazać i uważam, że nie było lepszej możliwości - zaznaczył. - Ten medal mi pomógł i zmotywował mnie do kolejnych sukcesów. A teraz pomoże dzieciom, co jest fantastyczne - podsumował Semirunnij w Magazynie Polskiego Sportu.
Przejdź na Polsatsport.pl

