Trudny sprawdzian "Biało-Czerwonych" w drodze do Elity

Mecz z Kazachstanem będzie dla Polaków kluczowym na mistrzostwach świata Dywizji 1A w Sosnowcu. Wygrana w tym meczu przybliży Biało-Czerwonych do gry w Elicie. Z naszym najbliższym rywalem przegraliśmy 1:3 przed dwoma laty w Ostrawie na MŚ Elity i tamta porażka kosztowała nas spadek do niższej dywizji.

Hokeiści w czerwono-białych strojach świętują zwycięstwo, trzymając kije hokejowe.
fot. PAP
Polacy walczą z Kazachstanem o awans do Elity

Po dwóch dniach rywalizacji Polacy z dorobkiem czterech punktów zajmują trzecie miejsce w tabeli. Tracimy punkt do Francuzów, którzy dzisiaj grają z Ukrainą, a na prowadzeniu z kompletem sześciu punktów znajduje się Kazachstan. Polacy na inaugurację wygrali z Ukrainą 3:2, a w drugim spotkaniu przegrali po rzutach karnych 2:3 z Francją. Kazachstan, który obok „Trójkolorowych” jest spadkowiczem z Elity, wygrał swoje oba mecze w regulaminowym czasie gry, choć z najsłabszymi rywalami na tym turnieju. Najpierw, nie bez kłopotów pokonał 4:1 Litwę, przegrywając po dwóch tercjach z beniaminkiem tego turnieju. W drugim spotkaniu pewnie pokonał reprezentację Japonii 6:0.

 

ZOBACZ TAKŻE: Polacy walczą z faworytem MŚ o lepsze jutro całej dyscypliny. Trener już odcisnął mocne piętno

 

Kazachstan po pięciu latach gry w Elicie spadł do Dywizji 1A. Na poprzednich mistrzostwach świata z siedmiu meczów grupowych wygrali tylko jedno spotkanie z Norwegią. Wprawdzie tyle samo punktów zgromadzili Węgrzy, ale wyprzedzili ich w tabeli, dzięki wygranej w bezpośrednim starciu.

 

- Taki jest hokej. Rozgrywasz mecze, walczysz o zwycięstwo, ale niektóre mecze przegrywasz, to się zdarza. Każdy chce wygrać i to jest główny cel, ale niestety nie udało nam się go zrealizować i to się niestety wydarzyło – mówi napastnik Polonii Bytom Andriej Bujalski, który ostatecznie nie załapał się do kadry Kazachstanu na ten turniej.

 

W 2024 roku podczas zmagań Elity w Ostrawie, zespół Kazachstanu wygrał także tylko jedno grupowe spotkanie z Francją i w ostatnim meczu, decydującym o utrzymaniu, pokonał Biało-Czerwonych 3:1, choć to my prowadziliśmy po golu strzelonym przez Kamila Wałęgę. Potem długo był remis za sprawą trafienia Nikity Michajlisa, ale samej końcówce bramki zdobyte przez Walerego Orechowa i Romana Starczenki zapewniły wygraną Kazachstanowi i tym samym zapewnił im utrzymanie w Elicie.

 

- Zawodnicy z kadry Kazachstanu grają na co dzień w bardzo dobrej lidze KHL, reprezentując przede wszystkim barwy zespołu Barysa Astany. Ci zawodnicy grają na bardzo dobrym poziomie, w dodatku w mocnej lidze. To robi różnicę – zapewnia Rusłan Baszyrow, napastnik KH Energi Toruń.

 

Na szczęście Michajlis jak i Orechow, którzy są jednymi z liderów reprezentacji Kazachstanu, na turnieju w Sosnowcu nie wystąpią. Obaj są zawodnikami Metallurga Magnitogorsk, który przedwczoraj odpadł z Kazaniem w półfinale rywalizacji fazy play-off ligi KHL, ale Kazachowie zgłosili już kompletną 23-osobą kadrę na ten turniej, więc obaj nie mogą być zgłoszeni do gry w Sosnowcu. Mimo tych dwóch osłabień faworytem w tej konfrontacji, przynajmniej na papierze, wydaje się być Kazachstan. W 23-osobowej kadrze, która rywalizuje w Sosnowcu jest dwudziestu zawodników grających w lidze KHL. Dziewiętnastu z nich występuje w Barysie Astana (niektórzy łączyli grę w Barysie i w farmerskim zespole Nomadu Astany, który występuje w lidze Kazachstanu), a Arkadij Szestakow jest zawodnikiem Admirala Władywostok, który także gra w lidze KHL. W Nomadzie gra także Artur Gatijatow, który z jednym strzelonym golem i czterema asystami jest najlepiej punktującym zawodnikiem tego turnieju. Ponadto obrońca Eduard Michajłow jest zawodnikiem Saryarki Karaganda, a trzeci bramkarz Kazachów reprezentuje barwy Gorniaka Rudnyj.

 

- Mamy mocny zespół, bardzo dobrą obronę, całkiem niezły atak i dobrego bramkarza, więc myślę, że mamy duże doświadczenia i spore szanse na awans – uważa Bujalski.

 

Skoro jest tak dobrze, to dlaczego jest tak źle? A przynajmniej gdzie swoich szans na pokonanie spadkowicza z Elity, mogą upatrywać Biało-Czerwoni.

 

- Jednym z głównych problemów z jakimi zmaga się kadra Kazachstanu to jest ta różnica między starszymi i młodszymi zawodnikami. Między nimi nie ma takiego środka. Z jednej strony jest niezwykle doświadczony Starczenko, później taka trochę przepaść, a dopiero później Ci młodzi zawodnicy – wylicza Baszyrow.

 

Polakom zawsze grało się źle przeciwko Kazachstanowi, bo z dwudziestu dwóch rozegranych meczów, zdołaliśmy wygrać tylko dwa, ten ostatni w 2020 roku w Astanie w kwalifikacjach olimpijskich, który zakończył się zwycięstwem reprezentacji Polski 3:2. Pierwszą bramkę dla Biało-Czerwonych w tamtym meczu zdobył grający na tym turnieju Bartłomiej Ciura, a autorami pozostałych dwóch trafień byli Martin Przygodzki i Maciej Urbanowicz. Poza Ciurą w tamtym meczu zagrali Aron Chmielewski, Dominik Paś, i Filip Komorski, a rezerwowym bramkarzem był Michał Kieler. Warto dodać, że ówczesnym trenerem reprezentacji był Tomek Valtonen, obecny szkoleniowiec fińskiego Jokeritu Helsinki, który podczas MŚ Dywizji 1A w Sosnowcu jest ekspertem Polsatu Sport.

 

Transmisja meczu Polska – Kazachstan od 19:25 w Polsacie Sport 1, Polsacie Sport Premium 1 i online w Polsat Box Go.

Przejdź na Polsatsport.pl

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Przeczytaj koniecznie