Podbił Francję, a teraz podbije reprezentację Polski? "To mi pomogło"
Dawid Dulski został powołany do reprezentacji Polski po tym, jak rozegrał świetny sezon w lidze francuskiej. Dla atakującego, który już kiedyś występował z orłem na piersi, zgrupowanie w Spale jest powrotem do gry w kadrze. Jak się czuje? O tym opowiedział w rozmowie z dziennikarzem Polsatu Sport, Marcinem Lepą.
Dawid Dulski w ubiegłym sezonie pełnił rolę atakującego w Nice Volley-Ball. 23-letni obecnie atakujący zdecydował się na pierwszy w karierze zagraniczny transfer. Okazał się on bardzo udany. Polak z miejsca stał się liderem Nice oraz jednym z najlepiej punktujących zawodników Ligue 1.
ZOBACZ TAKŻE: Czego nie boi się Grbić? Świderski jest tego pewny
- Myślę, że na pewno dużo pewności siebie dał mi ten wyjazd. Takiego ogrania na boisku, które gdzieś tam w sezonie przed Francją zaczęło się zatracać. Myślę, że to właśnie ogranie najbardziej mi pomogło - wyjaśnił zawodnik dziennikarzowi Polsatu Sport, Marcinowi Lepie.
Dobry sezon "odwdzięczył" się zawodnikowi powołaniem do reprezentacji Polski przez Nikolę Grbicia. Dla Dulskiego jest to powrót do biało-czerwonej drużyny, w której zadebiutował w 2023 roku.
- Czas pokaże. Na pewno chcę dawać z siebie sto procent na treningach, a dalej zobaczymy, ile tego faktycznie czasu dostanę na boisku i jak dalej się to wszystko potoczy - dodał.

Dulski debiutował w PlusLidze w barwach Aluronu CMC Warty Zawiercie (2022–23), gdzie był zmiennikiem mistrza świata Dawida Konarskiego. Kolejny sezon spędził w ekipie ówczesnego beniaminka - Exact Systems Hemarpol Częstochowa (2023–24), a bezpośrednio przed transferem do Francji grał w PSG Stali Nysa (2024–25).
Jeśli chodzi o reprezentację, pierwszy mecz w biało-czerwonych barwach rozegrał w maju 2023 roku w meczu towarzyskim przeciwko reprezentacji Niemiec. W tym samym roku zwyciężył z reprezentacją w Lidze Narodów.
Przejdź na Polsatsport.pl


