Poradnik #AdoptujMistrza | Rany na łapach u psa
Rany na łapach psa często wyglądają niegroźnie, ale potrafią goić się tygodniami. Dlaczego? Łapy są cały czas w ruchu, mają kontakt z brudem, wodą i twardym podłożem, a pies dodatkowo często je liże, utrudniając regenerację. Nawet małe skaleczenie może szybko przerodzić się w poważniejszy problem. Sprawdź, na co zwracać uwagę i jak wspierać gojenie.

Rana to rana - ale miejsce robi ogromną różnicę. A łapy? To jedno z najtrudniejszych miejsc do leczenia.
Bo są:
· cały czas w ruchu,
· w kontakcie z podłożem,
· narażone na brud, wilgoć i nacisk.
I dlatego nawet drobne skaleczenie potrafi ciągnąć się tygodniami.
ZOBACZ TAKŻE: Poradnik #AdoptujMistrza: Choroby odkleszczowe u psów i kotów - jakie badania warto wykonać?
Dlaczego łapy goją się tak trudno?
1. Pierwszy powód - kontakt z podłożem.
Każdy spacer to:
· piach,
· błoto,
· asfalt,
· woda.
Nawet dobrze oczyszczona rana szybko się zanieczyszcza.
2. Drugi powód - ruch.
Każdy krok to nacisk. A jeśli rana jest:
· między palcami,
· na zgięciu,
· na opuszce.
To brzegi rany stale się „rozchodzą”. Organizm nie ma, kiedy jej zamknąć.
3. Trzeci powód - pies nie powie, że boli.
Nie będzie oszczędzał łapy. Nie zaprotestuje przy złym opatrunku. Często zauważamy problem dopiero wtedy, gdy wygląda już poważnie.
Co najczęściej powoduje rany. To wcale nie muszą być duże urazy. Najczęściej to:
· przecięcia opuszki,
· skaleczenia między palcami,
· otarcia,
· oparzenia od nagrzanego asfaltu,
· podrażnienia od soli zimą.
O tym, jak łatwo o oparzenia latem, pisaliśmy w artykule o łapach psa w upał - to jeden z częstszych powodów problemów.
Kiedy coś się pojawi - pokaż ranę weterynarzowi - nawet jeśli wygląda niegroźnie. Czasem potrzebne jest dokładne oczyszczenie, zaopatrzenie chirurgiczne czy też leczenie przeciwbakteryjne. Zabezpiecz ranę przed lizaniem. To jeden z najważniejszych punktów. Pies będzie lizał. Zawsze. A to opóźnia gojenie i wprowadza bakterie. Przede wszystkim zaopatrz się w kołnierz, bo nawet najlepiej założony opatrunek, psiak może samodzielnie zdjąć. Dbaj o czystość rany (codziennie) i by opatrunek był suchy. Obserwuj więcej niż samą ranę. Zwróć uwagę na zapach, zachowanie psa czy reakcję na dotyk. Gdyż zarówno nieprzyjemny zapach, opuchlizna czy unikanie stawiania przez psa łapy, to jasny sygnał by udać się do weterynarza.
Różnice często widać od razu.
Najczęstszy błąd. „To małe, samo się zagoi”. Przy łapach to rzadko działa. Rany na łapach są trudne, często nie dlatego, że są poważne, tylko dlatego, że trudno je „odciążyć”.
#AdoptujMistrza
Przejdź na Polsatsport.pl
