Z Litwą o awans do hokejowej Elity!
Ostatnim rywalem Polaków na MŚ w Sosnowcu będzie Litwa. Pewny awansu jest już Kazachstan, ale Biało-Czerwoni mają jeszcze szanse na zajęcie drugiego miejsca premiowanego promocją do Elity. Transmisja meczu Polska – Litwa od 19:25 w Polsacie Sport 1, Polsacie Sport Premium 1 i online w Polsat Box Go.

Reprezentacja Litwy, która na zapleczu Elity występuje po trzech latach przerwy.
- Zawsze fajnie jest grać z drużyną gospodarzy, ponieważ będzie tam liczna publiczność. Wiem, że polska liga ma wielu kibiców przychodzących na mecze, więc kiedy gra reprezentacja, to hala będzie pełna. Myślę, że ostatni mecz z Polską na MŚ w Sosnowcu będzie bardzo ciężki, nie tylko fizycznie, ale i psychicznie, bo kiedy zespół gra u siebie, w dodatku przy pełnej publiczności, to na pewno będzie to trudny mecz – uważa bramkarz reprezentacji Litwy, Laurynas Lubys.
Polacy górą w sparingach…
Litwini w ramach przygotowań do tego turnieju zmierzyli się w dwóch meczach kontrolnych z naszą kadrą. Oba spotkania wygrali Biało-Czerwoni, grając bez kilku podstawowych zawodników. W Elektrenach było 3:1, a w Kownie zwyciężyliśmy 3:0. W pierwszym spotkaniu gole dla Polaków strzelili Mikołaj Syty, Szymon Kiełbicki i Kamil Wałęga, a honorową bramkę dla Litwy zdobył w ostatniej sekundzie meczu Eimantas Noreika. W drugiej konfrontacji na listę strzelców wpisali się Kamil Wałęgam, Krzysztof Maciaś i Szymon Kiełbicki.
Nasi rywale przed turniejem w Sosnowcu rozegrali także dwa mecze kontrolne z Estonią, która kilka dni temu wygrała zmagania Dywizji 1B w Chinach i w przyszłym roku wystąpi na zapleczu Elity. Oba sparingi wygrali Litwini. W pierwszym meczu po trafieniach Emilijusa Krakauskasa, Kostasa Gusevasa, Martynasa Griniusa i Dovydasa Jukny zwyciężyli 4:0, a drugie spotkanie zakończyło się ich wygraną 3:1, a na listę strzelców wpisali się kolejno Egidijus Binkulis, Simonas Valivonis i Aivaras Bendzius, a honorowego gole a dla Estonii strzelił w samej końcówce meczu Robert Ossipov.
Litwini zmagania w Sosnowcu rozpoczęli porażką z Kazachstanem 1:4, choć po dwóch tercjach prowadzili po golu strzelonym przez Aivarasa Bendziusa. W drugim meczu przegrali minimalnie 1:2 z Ukrainą (gol Dovydasa Jukny), a w trzecim meczu, dla nich bardzo istotnym przegrali po dogrywce 2:3 z Japonią. Litwini przegrywali już 0:2, ale Emilijus Krakauskas i Ugnius Cizas doprowadzili do dogrywki. W niej już w 35 sekundzie złotego gola dla Japonii strzelił Yu Sato. Wczoraj Litwini byli bliscy pierwszej wygranej na tym turnieju, ale ostatecznie przegrali po pięciu seriach rzutów karnych z reprezentacją Francji 1:2. Jedynego gola dla beniaminka strzelił Martynas Grinius, a serię rzutów karnych Trójkolorowi wygrali 2:1, gdy w ostatniej kolejce bramkarza Faustasa Nausedę pokonał Tomas Simonsen. Wcześniej w pierwsze parze swoje najazdy wykorzystali Baptiste Bruche i Emilijus Krakauskas.
Litwa gra o życie!
Przed ostatnią kolejką nasi rywale zajmują ostatnie miejsce, mając na swoim koncie dwa punkty, tyle samo co Japończycy, ale bezpośrednie spotkanie wygrała po dogrywce 2:1 drużyna z Azji. Litwini, aby utrzymać się na zapleczu Elity, muszą dzisiaj w korespondencyjnym pojedynku z Japonią, zdobyć przynajmniej jeden punkt więcej od ekipy z "Kraju Kwitnącej Wiśni".
- Przede wszystkim chcemy pozostać w grupie, naszym celem będzie wygranie kilka meczów i to jest nasza najważniejsza misja, aby utrzymać się na tym poziomie na przyszły rok – podkreśla kapitan reprezentacji Litwy, Nerijus Alisauskas.
Wśród powołanych brakuje między innymi napastników Marka Kaleinikovasa grającego za oceanem w Bloomington Bison (ECHL) oraz Simas Ignataviciusa, który występuje w szwajcarskim HC Geneve-Servette. Wcześniej przez trzy sezony 27-letni Kaleinikovas grał w lidze polskiej, reprezentując barwy JKH GKS Jastrzębie i Re-Plast Unii Oświęcim, z którą zdobył mistrzostwo Polski w 2024 roku, w decydującym meczu finałowym wygranym przez Unię z GKS-em Katowice 1:0 po dogrywce, strzelił "złotego" gola na wagę tytułu mistrzowskiego. Kaleinikovas w tym sezonie wystąpił w 56 meczach, w których zdobył 14 bramek i asystował przy 18 trafieniach kolegów.
Zagrał też w trzech meczach pierwszej rundy fazy play off, strzelając jednego gola, ale Bloomington Bison odpadli po sześciomeczowej rywalizacji z zespołem Toledo Walleye. 18-letni Ignatavicius ma za sobą niezwykle udany sezon w szwajcarskim zespole HC Geneve-Servette, w barwach którego wystąpił w 52 meczach ligowych, strzelając siedem goli i dokładając siedem asyst. Wystąpił też w 11 meczach fazy play off, dokładając do tego 2 bramki i jedno kluczowe podanie. Wszystko na to wskazuje, że litewski napastnik znajdzie się w tym roku w drafcie do ligi NHL i to na wysokim miejscu. W kadrze Litwy nie ma też pierwszego bramkarza Mantasa Armalisa, który w tym sezonie w barwach Ilves Tampere rozegrał 22 mecze sezonu zasadniczego fińskiej Ligi i wystąpił w siedmiu meczach fazy pucharowej, a Ilves ostatecznie zakończył sezon na czwartym miejscu.
W 2025 roku Litwa wygrała rywalizację na mistrzostwach świata Dywizji IB w Tallinie, w decydującym meczu, który zapewnił im awans na wyższy poziom, pokonali Koreę Południową 4:1.
- Uważam, że to były wspaniałe mistrzostwa, jadąc do Estonii myśleliśmy tylko o złocie. Zagraliśmy świetny turniej i w zasadzie wszystkie mecze były bardzo dobre w naszym wykonaniu. Mieliśmy problemy z Chorwacją, ale to był czwarty mecz i wiedzieliśmy, że i tak zagramy o awans. Walczyliśmy we wszystkich spotkaniach, mieliśmy dobry system. Przygotowywaliśmy się bardzo ciężko do tego turnieju, więc wynik był taki, jaki sobie założyliśmy. Zdobyliśmy złoto i teraz jesteśmy w Dywizji 1A – wspomina ubiegłoroczny turniej bramkarz reprezentacji Litwy, Laurynas Lubys.
Ćwierć wieku temu graliśmy z Litwą o awans do Elity…
Litwa zajmuje 24. miejsce w rankingu Międzynarodowej Federacji Hokeja na Lodzie, a więc najniższe ze wszystkich ekip, które rywalizują w Sosnowcu.
- Jesteśmy szybką drużyną, bo mamy dosyć młody zespół. Potrafimy grać w szybkim ataku, tutaj najważniejsza dla nas będzie gra w obronie – zapewnia Nerijus Alisauskas.
Brak doświadczenia na tym poziomie zmagań, to nie jedyny problem, z jakim zmaga się litewski hokej.
- Obecne pokolenie zawodników trochę się zmienia, więc dołączyło do nas kilku młodych chłopaków i nie chcę mówić, że to będzie nasza słabość, ale może to wynikać z tego, że nie mają dużego doświadczenia w seniorskich rozgrywkach. Z drugiej strony może to być dobra rzecz, ponieważ młodzi gracze chcą udowodnić swoją wartość trenerom i bardzo się starają – uważa Larynas Lubys.
Dotychczas z reprezentacją Litwy graliśmy 26 razy, z czego dwadzieścia trzy spotkania wygrali byli Polacy. Jedyną porażkę w meczu o punkty Biało-Czerwoni zanotowali 20 lat temu w Tallinnie podczas mistrzostw świata zaplecza Elity, gdy przegraliśmy 1:2. Pozostałe dwie porażki ponieśliśmy w meczach towarzyskich. Ostatni raz na mistrzostwach świata graliśmy z Litwą trzy lata temu w turnieju Dywizji 1A w Nottingham. Na inaugurację wygraliśmy tamto spotkanie 7:0 (trzy gole Patryka Wronki, dwa trafienia Krystiana Dziubińskiego oraz bramki zdobyte przez Pawła Zygmunta i Macieja Kruczka), a cały turniej zakończyliśmy na drugim miejscu, które dało nam awans do Elity po dwudziestu dwóch latach przerwy.
W historii wzajemnych spotkań jedna konfrontacja z Litwą miała dla nas wyjątkowe znaczenie. 25 lat temu (22 kwietnia 2001 roku) podczas mistrzostw świata ówczesnej grupy B w Grenoble w przedostatniej kolejce turniejowej rywalizacji graliśmy z Litwą i zwycięstwo w regulaminowym czasie gry dawał Polakom awans do grupy A (obecnej Elity). Nasza reprezentacja prowadzona przez śp. Wiktora Pysza wygrała to starcie 13:2 po golach strzelonych przez Andrzeja Szuberta (trzy), Patryka Pysza (dwa), Jacka Płachtę (dwa) oraz Leszka Laszkiewicza, Artura Ślusarczyka, Waldemara Klisiaka, Wojciecha Tkacza, Jacka Zamojskiego i Sebastiana Gonerę. Ostatniego dnia wprawdzie przegraliśmy z Francją 2:4, ale już przed meczem mieliśmy zapewniony awans, bo we wcześniejszych meczach punkty zgubili Francuzi, Duńczycy i Węgrzy.
Polska - Litwa. Gdzie obejrzeć? Transmisja TV i stream online - piątek 8 maja
Studio do meczu Polska - Litwa godz. 19:00 (Polsat Sport 1/Polsat Sport Premium 1/Polsat Box Go)
Polska - Litwa, godz. 19:25 (Polsat Sport 1/Polsat Sport Premium 1/Polsat Box Go)
Studio po meczu Polska - Litwa, godz. 22:00 (Polsat Sport 1/Polsat Sport Premium 1/Polsat Box Go)
Przejdź na Polsatsport.pl