Drakońska kara, a teraz to! Real Madryt podjął decyzję ws. Valverde
Federico Valverde może mieć spore problemy. Jak poinformował dziennik "Sport", Urugwajczyk znajduje się "na cenzurowanym" w Realu Madryt. Klub rozważa nawet podjęcie konkretnych kroków.

Kilka dni temu doszło do scysji pomiędzy Aurelienem Tchouamenim a Federico Valverde. Wroga atmosfera narastała podczas treningu, po którym doszło do bójki w szatni. Tchouameni uderzył Urugwajczyka, który doznał rozcięcia i musiał udać się do szpitala, gdzie założono mu szwy.
ZOBACZ TAKŻE: Reprezentant Polski na bruku! Klub nie przedłuży z nim kontraktu
Choć obaj wyrazili skruchę, Real Madryt postanowił ich ukarać. Na obu nałożono ogromną sankcję finansową - 500 tys. euro. Jak się okazuje, to wcale nie koniec problemów 27-latka.
Dziennik "Sport" podał, że Valverde znajduje się "na cenzurowanym". Klub rozważa odebranie mu opaski kapitana. Gdyby tego było mało, zamierza nawet wysłuchać za niego ofert finansowych.
Powodem ma być nie tylko konflikt z kolegą z szatni. Dziennikarze twierdzą, że piłkarz nie prezentuje wzorowego zachowania - wymaganego od kapitana - a wątpliwości w tej kwestii pojawiały się już wcześniej, nawet za kadencji Xabiego Alonso.
Rzekomo zmarnowany sezon doprowadził do zaostrzenia polityki wewnętrznej. Nie ma piłkarza "nie do ruszenia" i nikt nie może być pewny przyszłości.
Przejdź na Polsatsport.pl
