Uderzył rywala łokciem i... kary nie będzie. Jest decyzja
Koszykarz San Antonio Spurs Victor Wembanyama nie otrzyma dodatkowej kary za uderzenie łokciem Naza Reida - poinformowała agencja AP za anonimowym źródłem. Do incydentu doszło w czwartym meczu z Minnesota Timberwolves w półfinale Konferencji Zachodniej ligi NBA.

Francuski środkowy będzie mógł zagrać w piątym spotkaniu, zaplanowanym na wtorek w San Antonio. W serii do czterech zwycięstw jest remis 2-2.
Sfrustrowany atakami rywali Wembanyama, walcząc o piłkę, uderzył rywala w twarz. Sędziowie po przejrzeniu zapisu wideo postanowili wyrzucić Francuza z boiska.
Trener Spurs Mitch Johnson powiedział po meczu, że Wembanyama „jest atakowany w każdej akcji”.
- Poziom fizycznej gry, jaką przeciwnicy stosowali wobec niego od samego początku jego kariery w NBA, a do tego brak ochrony ze strony sędziów - to bardzo rozczarowujące - bronił swojego podopiecznego szkoleniowiec.
To było pierwsze wyrzucenie Wembanyamy z boiska w karierze i - według aplikacji Sportradar dostarczającej oficjalne, szczegółowe statystyki ligi - był to dopiero trzeci dyskwalifikujący faul francuskiego gwiazdora, jednogłośnie wybranego w tym sezonie Obrońcą Roku.
Władze NBA analizują wszystkie akcje i zazwyczaj korzystają z prawa do podwyższenia, obniżenia lub anulowania fauli rażących i technicznych po fakcie. W tym przypadku kara pozostanie bez zmian.
Przejdź na Polsatsport.pl