Nie żyje znany koszykarz NBA. Miał zaledwie 29 lat

Władze klubu Memphis Grizzlies potwierdziły we wtorek doniesienia o śmierci Brandona Clarke'a. Koszykarz zmarł w poniedziałek w wieku zaledwie 29 lat. Dokładna przyczyna jego zgonu nie została oficjalnie podana.

Koszykarz trzyma piłkę do koszykówki przygotowując się do rzutu.
fot: PAP
Nie żyje Brandon Clarke

Urodzony w Kanadzie koszykarz przez całą swoją karierę grał tylko w jednej drużynie. Do NBA trafił w 2019 roku i rozegrał dla ekipy z Memphis łącznie 309 meczów. Przez siedem sezonów zdobywał średnio 10,2 punktu i miał 5,5 zbiórki na mecz. Dobra gra sprawiła, że w 2022 roku podpisał nową, czteroletnią umowę o wartości 52 milionów dolarów. Już po swoim pierwszym sezonie w lidze został wybrany do pierwszej "piątki" najlepszych debiutantów.

 

ZOBACZ TAKŻE: Nie żyje legenda Interu. Za kilka dni świętowałby urodziny

 

Ostatnie lata kariery 29-latka popsuły poważne problemy ze zdrowiem. Ciężka kontuzja ścięgna Achillesa, a potem urazy kolana i łydki sprawiły, że rzadko pojawiał się na boisku. W obecnym sezonie zdołał zagrać tylko w dwóch meczach. Kolejna kontuzja sprawiła jednak, że nie mógł już grać aż do końca rozgrywek.

 

Wiadomość o śmierci sportowca pojawiła się krótko po jego kłopotach z prawem. Koszykarz zmarł zaledwie miesiąc po tym, jak zatrzymała go policja w stanie Arkansas. W kwietniu oskarżono go między innymi o bardzo szybką jazdę, ucieczkę przed policją oraz posiadanie i handel nielegalną tam substancją (kratomem). Śledztwo w tej sprawie wciąż trwało.

Przejdź na Polsatsport.pl

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Przeczytaj koniecznie