Okiem Diabła: Te zespoły mogą być zadowolone po sezonie PlusLigi. Kto przegrał najwięcej?
Za nami kolejny sezon PlusLigi. Tym razem po mistrzostwo Polski sięgnęła drużyna Aluron CMC Warta Zawiercie. Które drużyny mogą być zadowolone po tym sezonie, a które muszą ocierać łzy? Którzy zawodnicy zachwycili na boisku? Na to pytanie w kolejnej odsłonie cyklu "Okiem Diabła" odpowiada siatkarski ekspert Polsatu Sport - Jakub Bednaruk.


Okiem Diabła. Bieniek

Okiem Diabła. Grozdanov

Okiem Diabła. Leon

Okiem Diabła. Russell

Okiem Diabła. Bołądź
To był bardzo dobry sezon. Z jednej strony nie mamy wielkich niespodzianek, bo pierwsza czwórka grała w półfinałach, a na koniec mistrzem zostaje pierwszy klub rundy zasadniczej, ale nie możemy powiedzieć, że nic się nie działo, bo działo się dużo.
Zespoły zadowolone i uśmiechnięte
Aluron CMC Warta Zawiercie
Żeby osiągnąć sukces, potrzebujesz pomysłu, pieniędzy, czasu i cierpliwości. Można oczywiście na przykładzie zeszłorocznego Lublina pominąć "czas", ale to nie zdarza się często. Od początku wiadomo było, jaki jest pomysł z Winiarskim, Bieńkiem, Kwolkiem, Russellem. Mimo wcześniejszych porażek nie było paniki i rewolucji, co we współczesnym sporcie jest częste, tylko dokładanie kolejnych cegiełek jak Popiwczak, czy Bołądź.
Wcale sezon nie układał się idealnie, bo pamiętamy przegrane Klubowe Mistrzostwa Świata, pamiętamy brak drużyny na finałach Pucharu Polski. Pamiętamy bardzo duże kłopoty z ZAKSĄ w ćwierćfinale, ale te wszystkie problemy nauczyły zespół, jak się zachowywać w sytuacjach kryzysowych, a takim były dwa ostatnie mecze finału z Lublinem.
Zespół najlepszy, najrówniejszy więc na koniec najbardziej uśmiechnięty.
Bogdanka LUK Lublin
Nie spodziewałem się ich w finałach, bo czegoś mi w tej drużynie brakowało, co ma dać Ran Takahashi za rok, ale Superpuchar, Puchar Polski i finał PlusLigi to jest ogromny sukces.
Drużyna z największymi kłopotami zdrowotnymi w trakcie sezonu, bo chyba tylko Komenda nie miał problemów. Sasak, Sawicki, Malinowski, Leon, Henno, McCarthy i na koniec Young. Wszystkim coś dolegało. Grali na trzech przyjmujących, Leon nie mógł odbijać palcami, a na koniec ratowali wynik jedynym zdrowym obok Leona Sawickim, który rok piłki nie odbijał, a mimo to sukces odnieśli.
PGE Projekt Warszawa
Od dłuższego czasu nazywam ich "fajnym zespołem z fajnymi ludźmi", ale za każdym razem brakowało mi czegoś do osiągnięcia sukcesu. Chcesz z nimi wylądować na bezludnej wyspie, ale nie do końca chcesz mieć ich obok siebie w bójce. Coś się zmieniło, jest brąz i Final Four Ligi Mistrzów. Apetyty oczywiście na finał PlusLigi są jak co roku, ale są też inni bardzo głodni finału.
PGE GiEK Skra Bełchatów
Prawie cały sezon bez Alana, pół sezonu bez Chitigoia, a zespół kończy zaraz za wielką czwórką. Brawo! Nie wiem, co było ciekawsze? Świetna pierwsza runda, czy powrót po kryzysie na koniec sezonu? Chyba jednak to drugie, bo zawsze podnoszenie się po porażkach jest najbardziej interesujące, co widzieliśmy na przykładzie finału Zawiercie - Lublin.
Indykpol AZS Olsztyn
Nie zaskoczyły mnie ich kłopoty na koniec sezonu. Jechali bardzo długo bez hamulców, zarzynając silnik, więc go w końcu zatarli, ale tak się walczy o play-off. Nie wyglądali już dobrze z przeciętną Resovią w ćwierćfinale, a Skra o podobnym potencjale ich na koniec dobiła. Wynik końcowy bardzo zadowalający, który nie będzie łatwo za rok powtórzyć.
InPost ChKS Chełm
Już o nich pisałem wcześniej. Utrzymanie to sukces na miarę złota Zawiercia.
Zespoły, które chciały więcej, ale sezonu nie przegrały
JSW Jastrzębski Węgiel
Mnie nie trzeba tłumaczyć, jak się pracuje bez regularnych wypłat i ze strachem zamknięcia klubu, więc wynik niezbyt dobry, ale jednocześnie to nie był przegrany sezon.
ZAKSA Kędzierzyn Koźle
Cudem uratowany play-off w ostatniej kolejce rundy zasadniczej, a tu za chwilę było blisko półfinałów!
Z jednej strony sezon niewykorzystanych szans i nierównej formy, ale kogo mieli w tabeli przeskoczyć? Szału nie ma, ale dramatu też nie, jest za to jakiś rekord rozegranych tie-breaków!
Energa Trefl Gdańsk
Część z Was zapyta "Ale jak to? Przecież wypadli z ósemki na ostatniej prostej?!". Tak, to prawda. Niby świetne granie w pierwszej rundzie, ale duże kłopoty w drugiej. Trochę jak Olsztyn z tym że silnik wcześniej zatarty. Nie ma sukcesu, ale płaczu też nie powinno być, bo inni byli lepsi. Na duży minus idzie przegranie play-offu w meczu ze spadającą już z ligi Częstochową.
Ślepsk Malow Suwałki
Za słabi na play-off, za mocni, aby się martwić spadkiem.
Barkom Każany Lwów
Znowu się uratowali, znowu grali nierówno, znowu narobili kłopotów faworytom.
Kto sezon przegrał?
Asseco Resovia Rzeszów
Kiedyś to była najładniejsza dziewczyna na osiedlu, za którą wszystkie chłopaki latały. Teraz to klub, który się mota. Dam Wam dwa przykłady:
1. Klub chce zrezygnować przed sezonem z Zatorskiego, który ma ważny kontrakt. Zdarza się, nic nowego. Najpierw widzimy próby wypożyczenia, na które zawodnik nie chce się zgodzić, później oficjalne przesunięcie jednego z najlepszych libero w historii na pozycję przyjmującego, aby za moment wstawić do szóstki, dać nowy kontrakt i posadzić na ławce na koniec sezonu. To się kupy nie trzyma, a co gorsze, robimy to z wielkim siatkarskim nazwiskiem, bo Paweł Zatorski to duże nazwisko, mimo spadku formy. Do tego wisienką było zatrudnienie Shojiego, który z pozycji czołowego libero świata doprowadzony został do momentu, w którym nie wie i nie rozumie, co się wokół dzieje.
2. Klub zabrania łączenia funkcji trenera w klubie i kadrze. Ma do tego pełne prawo. Płacę - żądam! Wszyscy to wiedzą, a przecież każdy ze sztabu bez problemu znalazłby miejsce w dowolnej kadrze.
Nagle podczas Pucharu Polski dowiadujemy się, że trener Botti obejmuje kadrę Niemiec. Dopytywałem się prezesa Maciąga w #7Strefie, co chce z tym fantem zrobić, ale prezes uspokajał i prosił o czas. Sytuacja niezręczna, bo albo wszyscy się dostosowują do zasad, albo ktoś czuje, że zasady go nie obowiązują. Botti po Pucharze dostaje przedłużenie umowy na nowy sezon, a teraz szczerze wątpię, czy go rozpocznie na rzeszowskiej ławce. Wszystko do góry nogami.
Jeżeli jednak ktoś inny w przyszłym roku poprowadzi drużynę, to jaki będzie miał na nią wpływ?
W Rzeszowie jest często gorąco, jest masę emocji i miłości do klubu, ale mało spokoju. Wynik końcowy, a szczególnie jakość drużyny, która grała dużo lepiej na początku sezonu, niż na końcu, to jest składowa wielu czynników. Na koniec Olsztyn, Gdańsk, ZAKSA mogą paść, bo oddały wszystko, co miały, aby do play-offu wejść, ale nie Resovia, która właśnie w decydujących meczach miała grać najlepiej.
Sezon przegrany, a światełka nie widać. Znowu za to mamy: "My przeciwko światu", "Oblężona twierdza" i "Nikt nas nie rozumie".
Steam Hemarpol Norwid Częstochowa
Już nie będę ich kopał, bo dużo zebrali.
Cuprum Stilon Gorzów
Dużo lepszy zespół od końcowego wyniku.
Z czego zapamiętam ten sezon?
- Bankructwo JSW.
- Spadek i magiczne utrzymanie Częstochowy.
- Upadanie i wstawanie w finałach Zawiercie - Lublin.
- Nieustające szaleństwo kibicowskie w "niesiatkarskim" Lublinie, który siatkówkę pokochał.
- Atmosfera na Uranii.
- Utrzymanie Chełma, który utrzymać się prawa nie miał.
- Wojtaszka blokującego Malinowskiego i to dwa razy!
- Chcę za to zapomnieć o hali w Zawierciu i mam nadzieję, że w przyszłym sezonie tam nie wrócimy.
Szóstka sezonu
Rozegranie: Marcin Komenda
Co chwilę ktoś mu wypadał i co chwilę kogoś na boisku musiał chować. Nie da się zagrać dobrze całego sezonu, ale nigdy nie padł w ważnych momentach, co się przytrafiło Tavaresovi, którego mocno chwalę za najlepszy sezon życia. Podobał mi się progres Firleja, doceniam równą formę Łomacza. Generalnie mało zawodników na tej pozycji zawiodło.
Atak: Bartłomiej Bołądź
Już wiecie, dlaczego Zawiercie wymieniło atakującego? Właśnie dlatego. Gratulacje oczywiście dla Malinowskiego za ratowanie zespołu w kłopotach i Gomułki za wykorzystanie szansy. Poznałem zawodników, którzy poprzez swoje teorie nie pokazywali ogromnego potencjału. Weber jest jeszcze młody, ale ten gość potencjał ma kosmiczny, tylko... Gomułka go przeskoczył.

Przyjęcie: Aaron Russell
Za cały sezon. Bezsprzecznie MVP sezonu, a w szczególności play-offów, a właśnie w play-offach takie gwiazdy mają grać najlepiej.

Przyjęcie: Wilfredo Leon
Za bycie Leonem.

Środek: Alex Grozdanov i Mateusz Bieniek
Świetna końcówka sezonu Kochanowskiego, świetna runda zasadnicza Demyanenki i Lemańskiego, ale do dream teamu bez zastanowienia biorę tych dwóch.


Libero: Jakub Popiwczak
On już wie, jak się gra ważne mecze. Bardzo dobry sezon Wojtaszka, Ciunajtisa i bardzo dobre momenty Graniecznego.
Przejdź na Polsatsport.pl
