Hit rozstrzygnięty! Raków nie ma szansy na mistrzostwo

Piłka nożna

Piłkarze Rakowa Częstochowa przegrali u siebie z Jagiellonią Białystok 0:2 w zaległym meczu ekstraklasy i stracili szanse na tytuł mistrza Polski.

Piłkarze świętujący zdobycie bramki.
fot. PAP
Piłkarze Jagiellonii Białystok z kolejnym zwycięstwem w PKO BP Ekstraklasie

Obie drużyny szanse na wyprzedzenie prowadzącego w tabeli Lecha Poznań miały niewielkie, ale walczą o wicemistrzostwo i przybliżenie się do gry w eliminacjach Ligi Mistrzów.

 

Spotkanie na stadionie w Częstochowie oglądał selekcjoner reprezentacji Polski Jan Urban.

 

Pierwszą groźną okazję stworzyła Jagiellonia. Taras Romanczuk uderzył zza pola karnego i zmusił do interwencji Kacpra Trelowskiego. Bramkarz Rakowa musiał się też wykazać po strzale Alejandro Pozo.

 

Skrzydłowy Rakowa Lamine Diaby-Fadiga z powodu kontuzji opuścił boisko już w 10. minucie. Zastąpił go Tomasz Pieńko. Następnie pomocnik Rakowa Marko Bulat przeniósł piłkę nad poprzeczką, a Patryk Makuch oddał niecelny strzał po dośrodkowaniu.

 

Jagiellonia wyszła na prowadzenie w 34. minucie. Sergio Lozano dośrodkował z rzutu rożnego, a japoński obrońca Yuki Kobayashi strzelił gola głową.

 

Pod koniec pierwszej połowy Raków rzucił się do odrabiania strat. Jonatan Brunes strzelił z dystansu, ale nie zdołał zaskoczyć bramkarza Sławomira Abramowicza.

 

Raków mógł wyrównać na początku drugiej połowy. Michael Ameyaw dośrodkował do wbiegającego w pole karne Makucha, który strzelił z bliska, lecz Abramowicz popisał się kapitalną interwencją. Później po podaniu z rzutu rożnego Oskar Repka wyskoczył wysoko i trącił piłkę udem, lecz ta przeleciała nad poprzeczką.

 

Jesus Imaz z Jagiellonii w krótkim czasie oddał dwa groźne strzały. Pierwszy był niecelny, a po drugim Trelowski złapał piłkę.

 

Jagiellonia w 83. min przeprowadziła koronkową akcję i podwyższyła na 2:0. Rezerwowy Matias Nahuel podał do Kajetana Szmyta, który z bliska pokonał Trelowskiego. Mimo niekorzystnego wyniku piłkarze Rakowa nie poddawali się. Ivi Lopez oddał groźny strzał, lecz obronił go Abramowicz.

 

Raków Częstochowa - Jagiellonia Białystok 0:2 (0:1)

Bramki: Yuki Kobayashi 34, Kajetan Szmyt 83.

 

Raków Częstochowa: Kacper Trelowski - Fran Tudor, Bogdan Racovitan, Stratos Svarnas - Michael Ameyaw (67. Ivi Lopez), Oskar Repka, Marko Bulat (79. Władysław Koczerhin), Adriano Amorin - Lamine Diaby-Fadiga (10. Tomasz Pieńko), Jonatan Braut Brunes, Patryk Makuch (67. Leonardo Rocha).

 

Jagiellonia Białystok: Sławomir Abramowicz - Norbert Wojtuszek, Bernardo Vital (55. Apostolos Konstantopoulos), Yuki Kobayashi, Guilherme Montoia - Alejandro Pozo (80. Eryk Kozłowski), Taras Romanczuk, Jesus Imaz (80. Leiva Nahuel), Sergio Lozano (55. Bartosz Mazurek), Kajetan Szmyt (80. Bartłomiej Wdowik) - Afimico Pululu. 

 

Żółta kartka - Raków Częstochowa: Oskar Repka. Jagiellonia Białystok: Norbert Wojtuszek, Bernardo Vital, Apostolos Konstantopoulos, Taras Romanczuk.

 

Sędzia: Szymon Marciniak (Płock). Widzów: 5 500.

PAP
Przejdź na Polsatsport.pl
ZOBACZ TAKŻE WIDEO: Peru - Hiszpania. Skrót meczu

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Przeczytaj koniecznie