Nie żyje legenda NBA. Koszykarz przegrał walkę z nowotworem
Jason Collins nie żyje. Były koszykarz NBA zmarł we wtorek 12 maja po walce z nowotworem. Miał 47 lat.

Collins rozpoczął karierę w NBA w drużynie New Jersey Nets. Następnie występował także w Memphis Grizzlies, Minnesota Timberwolves, Atlanta Hawks, Boston Celtics, Washington Wizzards i Brooklyn Nets. Z profesjonalną koszykówką pożegnał się w 2014 roku.
ZOBACZ TAKŻE: Spurs o krok od finału! Potrzebują jednego zwycięstwa
Jeszcze jako aktywny koszykarz - jako pierwszy w historii - dokonał publicznego coming outu. W 2013 roku poinformował, że jest homoseksualistą.
"Jestem 34-letnim środkowym NBA. Jestem czarny. I jestem gejem" - napisał wówczas zawodnik na łamach "Sports Illustrated".
Jesienią poprzedniego roku Collins przyznał, że zmaga się z glejakiem mózgu w IV stadium. Został wysłany na eksperymentalne leczenie do Singapuru, ale niestety 12 maja nadeszła tragiczna wiadomość. Były koszykarz zmarł w wieku 47 lat.
"Jason zmieniał życie w nieoczekiwany sposób i był inspiracją dla wszystkich, którzy go znali, oraz dla tych, którzy podziwiali go z daleka. Jesteśmy wdzięczni za ogrom wsparcia i modlitw w ostatnich ośmiu miesiącach" - napisała rodzina zmarłego w komunikacie.

