Trzęsienie ziemi w Szkocji? Wszystko rozstrzygnie się w ostatnim meczu

Kwestia mistrzowskiego tytułu w Scottish Premiership rozstrzygnie się w ostatnim meczu sezonu. Drugi w tabeli Celtic podejmie lidera - Heart of Midlothian. Żeby obronić mistrzostwo, gospodarze muszą wygrać przed własną publicznością. Czy w sobotnie popołudnie 16 maja dojdzie do jednego z najpoważniejszych trzęsień ziemi w szkockiej piłce?

Mężczyzna w czarnej sportowej kurtce z zielonymi pasami trzymający się za nos.
fot. PAP
Trener Celticu Martin O'Neill

Tak naprawdę szkocka ziemia trzęsie się jednak od początku sezonu 2025/2026. Zespół Hearts objął pozycję lidera Scottish Premiership w pierwszych kolejkach rozgrywek, a "Stare Firmy" musiały oglądać jego plecy. Ekipa prowadzona przez Dereka McInnessa mogła zapewnić sobie mistrzostwo Szkocji już w przedostatniej kolejce. Kiedy gospodarze prowadzili z Falkirk, Celtic stracił gola na 0:1 w rozgrywanym równolegle meczu z Motherwell. W tym momencie przewaga Hearts nad drugim w tabeli Celtikiem wynosiła cztery punkty. "The Boys" swojego meczu ostatecznie jednak nie przegrali. Triumfowali na Fir Park 3:2, a po spotkaniu mówiło się o ogromnych kontrowersjach związanych z podyktowaniem rzutu karnego, dającego im 3 punkty.

 

ZOBACZ TAKŻE: Tak Włosi ocenili Zielińskiego po finale. Padły słowa o końcu świata!

 

W 5. minucie doliczonego czasu gry, przy wyniku 2:2, w polu karnym Motherwell przewrócił się obrońca Celticu Auston Trusty. Po chwili sędzia John Beaton został przywołany do monitora i po krótkiej analizie VAR wskazał na 11. metr za rzekome zagranie ręką Sama Nicholsona z Motherwell. Rzut karny wykorzystał Kelechi Iheanacho, dając gościom z Glasgow cenną wygraną. Na Wyspach Brytyjskich zawrzało.

 

Gary Lineker napisał na portalu X: "To może być najgorsza decyzja VAR, jaką widziałem (a konkurencja jest ogromna). Niesamowite, biorąc pod uwagę jej znaczenie".

 

Trener Motherwell Jens Berthel Askou był zdezorientowany: "Jestem w totalnym szoku. Myślałem, że widziałem już wszystko w tym roku, ale najwyraźniej nie (...) Patrząc na nagranie, nie widzę żadnego karnego. Nie widzę, żeby piłka dotykała ręki".

 

Na gorąco, tuż po meczu swojej drużyny z Falkirk, sytuację w rozmowie ze Sky Sports skomentował też szkoleniowiec Hearts Derek McInness: "To obrzydliwe. Jesteśmy przeciwko wszystkim. Nie sądzę, żeby to był karny". Po chwili jednak dodał: "Wszystko rozstrzygnie się w ostatnim meczu. Cieszymy się, że możemy być jego częścią."

 

 

Wygrana 3:0 nad Falkirk sprawiła, że Heart of Midlothian przed ostatnią kolejką ma na koncie 80 punktów. Celtic po triumfie nad Motherwell ma jeden punkt mniej. To oznacza, że w ostatniej 38. kolejce "The Boys" muszą wygrać z Hearts, żeby zapewnić sobie 56. tytuł mistrzowski w historii klubu. Remis lub wygrana gości będą oznaczały, że zdobędą oni pierwsze mistrzostwo Szkocji od 1960 roku, a piąte w ogóle.

 

W sobotnie popołudnie na Celtic Park możemy być świadkami przełamania hegemonii Celticu oraz Rangersów. Ostatnim mistrzem spoza tego wąskiego grona było Aberdeen w sezonie 1984/1985, które do tytułu poprowadził Sir Alex Ferguson. Przez kolejne 40 lat na szkockiej ziemi rządziły kluby z Glasgow.

 

Transmisja spotkania Celtic - Hearts w sobotę od 13:25 w Polsacie Sport Extra 1 oraz Polsacie Sport Fight.

Polsat Sport
Przejdź na Polsatsport.pl

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Przeczytaj koniecznie