Kamil Semeniuk zaskoczył przed Final Four Ligi Mistrzów. "Nie jestem zadowolony"

Siatkówka

Już w dniach 16 i 17 maja siatkarze Sir Susa Monini Perugia staną przed szansą na obronę tytułu w siatkarskiej Lidze Mistrzów. Jednym z czołowych zawodników drużyny od lat jest Kamil Semeniuk. Polski przyjmujący w rozmowie z Marcinem Lepą z Polsatu Sport przyznał m.in., że często bywa niezadowolony ze swojej gry.

Siatkarz z numerem 16 na koszulce tworzy rękami serce nad głową.
fot. Cyfrasport
Kamil Semeniuk

Perugia broni trofeum. W ubiegłorocznym finale drużyna z Italii, w której gra Kamil Semeniuk, wygrała w Łodzi z Aluron CMC Wartą Zawiercie 3:2.

 

W kończącym się sezonie klubowym włoski gigant wywalczył już mistrzostwo kraju, Superpuchar oraz Klubowe Mistrzostwo Świata. Czy w nadchodzący weekend w ręce siatkarzy tego klubu trafi kolejne trofeum? By tak się stało, najpierw w półfinale muszą pokonać PGE Projekt Warszawa.

 

ZOBACZ TAKŻE: Swędrowski i Drzyzga przed Final Four LM! "Wszystko się przypomina"

 

- Byłoby cudownie zakończyć sezon klubowy zwycięstwem w Lidze Mistrzów, ale przed nami niełatwe zadanie. Najpierw trzeba zmierzyć się z drużyną z Warszawy. Przede wszystkim musimy zrobić pierwszy krok i wygrać półfinał - powiedział Semeniuk w rozmowie z Marcinem Lepą z Polsatu Sport.

 

Reprezentant Polski przyznał, że miewa momenty, gdy nie czuje się usatysfakcjonowany swoim poziomem gry. Wtedy jednak do akcji wchodzi trener Perugii, Angelo Lorenzetti, który w tym sezonie uczynił Polaka jednym z najjaśniejszych punktów całego zespołu. 


- Jestem graczem, który bardzo dużo od siebie wymaga i staram się dochodzić do perfekcji. Ona często jest nieosiągalna. Staram się wyznaczyć sobie wysokie cele i to, jak mam się prezentować na boisku. Często nie jestem zadowolony ze swojego grania, ale trener też mi przypomina, że nie zawsze trzeba zdobywać nie wiadomo ile punktów na boisku. Wspominał, że jestem taką kotwicą zespołu, może dużo nie punktuje, ale spełniam pozostałe elementy na boisku - dodał.

 

 

Siatkarze PGE Projektu Warszawa i Sir Sicoma Monini Perugia wybiegną na boisko w sobotę jako pierwsi, zmierzą się o godz. 17. O godz. 20.30 swój półfinał rozegrają Aluron CMC Warta Zawiercie i Ziraat Bankkart Ankara. Mecz o trzecie miejsce oraz finał zaplanowano na niedzielę.

 

Pala Alpitour, a obecnie Inalpi Arena w Turynie, po raz drugi w historii będzie gospodarzem finału Ligi Mistrzów. Po raz pierwszy miało to miejsce w 2023, gdy obowiązywała formuła Superfinału. W finale doszło wówczas do pamiętnej konfrontacji dwóch polskich drużyn - Grupa Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle pokonała Jastrzębski Węgiel 3:2. 

Gdzie obejrzeć mecz Projekt - Perugia? O której godzinie?

Transmisja spotkania PGE Projekt Warszawa - Sir Sicoma Monini Perugia w sobotę 16 maja od godz. 16:30 w Polsacie Sport 1, Polsacie Sport Extra 2, Super Polsacie oraz Polsacie Box Go. Początek przedmeczowego studia o godz. 15:00.

KP, Polsat Sport
Przejdź na Polsatsport.pl

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Przeczytaj koniecznie