Niesamowity sukces Kamila Semeniuka! Wygrał Ligę Mistrzów po raz czwarty
Sir Sicoma Monini Perugia powtórzyła wyczyn sprzed roku i w wielkim stylu zwyciężyła siatkarską Ligę Mistrzów. Dla Kamila Semeniuka był to już czwarty triumf w tych rozgrywkach w karierze, a drugi w barwach włoskiego klubu. Wcześniejsze dwa puchary wzniósł, grając w ZAKSIE Kędzierzyn-Koźle.


Kamil Semeniuk: Naszą solidną grą przełamaliśmy rywala

Sir Sicoma Monini Perugia - Aluron CMC Warta Zawiercie. Skrót meczu
Siatkarze Aluron CMC Warty Zawiercie przegrali z Sir Sicoma Monini Perugia 0:3 w finałowym meczu Ligi Mistrzów. W pierwszym secie Jurajscy Rycerze ulegli rywalom 27:29, a w kolejnych dominowali mistrzowie Włoch. Obie drużyny po raz drugi z rzędu zmierzyły się w finale i po raz drugi wygrała Perugia.
ZOBACZ TAKŻE: Fornal dobitnie skomentował zdobycie brązowego medalu LM. "Apetyty mieliśmy dużo większe"
Opokę włoskiej drużyny - nie po raz pierwszy zresztą - stanowił Kamil Semeniuk. Polski przyjmujący zanotował blisko 50% perfekcyjnego przyjęcia i 53% skuteczności w ataku.
- To coś cudownego. Nie dociera do mnie to, co zrobiliśmy na parkiecie. Naszą solidną grą przełamaliśmy rywala. Jestem bardzo szczęśliwy, że mogłem od początku do końca brać w tym udział na boisku i tę Ligę Mistrzów wygrać. Jest to inny smak medalu, gdy własnymi rękami przyczyniasz się do wygrania spotkania. Prosiłem Boga o koncentrację i się udało - powiedział po ceremonii dekoracji 29-latek.

Dla Semeniuka to już czwarty triumf w Lidze Mistrzów, a drugi w barwach drużyny z Perugii. Dwa pierwsze zwycięstwa odniósł, reprezentując ZAKSĘ Kędzierzyn-Koźle. Było to w 2021 i 2022 roku. To czyni go jednym z najbardziej utytułowanych siatkarzy klubowych w historii Polski. Tyle samo triumfów w dorobku ma tylko Wilfredo Leon.
Po brąz sięgnęli siatkarze Ziraatu Bankkart Ankara, którzy pokonali PGE Projekt Warszawa 3:2.
Przejdź na Polsatsport.pl
