Wyjątkowy sukces piłkarzy Lecha. Zrobili to po raz pierwszy od 33 lat

Piłka nożna

Trener piłkarzy Lecha Poznań Niels Frederiksen przyznał, że jego zespół zdobywając drugi z rzędu tytuł mistrza kraju dokonał wyjątkowej rzeczy w historii klubu. - Nigdy dotychczas Lech nie zdobył mistrzostwa kraju, jednocześnie długo grając w europejskich pucharach – skomentował.

Uśmiechnięty mężczyzna w ciemnym płaszczu.
fot. PAP
Niels Frederiksen

"Kolejorz" pokonując w sobotę na wyjeździe Radomiaka 3:1 zapewnił sobie 10. w historii klubu krajowy prymat. Samo spotkanie nie ułożyło się po myśli Poznaniaków, którzy już w ósmej minucie i stracili bramkę.

 

- Tak naprawdę nie chcę już komentować ostatniego spotkania, ale jestem bardzo zadowolony, że potrafiliśmy znów odwrócić wynik po złym starcie. Skupiłbym się na tym wielkim osiągnieciu, jakim jest zdobycie drugiego tytułu z rzędu. Wiem, że to jest coś wielkiego, bo po raz ostatni Lech to osiągnął 33 lata temu. Cieszę się, że udało nam się rozstrzygnąć to już teraz i nie musimy czekać do ostatniej kolejki, jak to było przed rokiem – powiedział Duńczyk.

 

ZOBACZ TAKŻE: Prezes Barcelony zwrócił się do Lewandowskiego. Piękne słowa o Polaku

 

Dla niego to także osobisty sukces. Przed przyjściem do Lecha, triumfował w ojczystym kraju z Broendby Kopenhaga.

 

- Trudno porównać te dwa tytuły. Pierwszy był wyjątkowy, bo był... pierwszy. Dla mnie, trenera, który wcześniej sięgnął po mistrzostwo Danii, ale pierwszy raz w waszym kraju. Ten drugi tytuł nie przyszedł łatwo, bowiem rozegraliśmy mnóstwo spotkań, także w Europie. Lech nigdy nie był w stanie pogodzić gry w europejskich pucharach z ligą, a my zdobyliśmy mistrzostwo, jednocześnie nieźle radząc sobie w Europie - podkreślił.

 

Jak dodał, duży wkład w mistrzostwo Polski miały też władze klubu, które przed sezonem zainwestowały w drużynę.

 

- Pozyskaliśmy kilku nowych piłkarzy, a gdy kontuzjowani wrócili do składu, dysponowaliśmy bardzo szeroką kadrą. To było naprawdę ważne - podsumował.

 

Trener Radomian Bruno Baltazar konferencję prasową zaczął od gratulacji dla przeciwnika.

 

- Myślę, że w perspektywie całego sezonu Lech jak najbardziej zasłużył na ten tytuł. Natomiast dla nas to był wyjątkowy dzień, gdyż Leandro kończył karierę i my bardzo chcieliśmy to uczcić na pewno innym wynikiem – powiedział portugalski szkoleniowiec.

 

Jak zaznaczył, jego podopieczni bardzo dobrze zaczęli spotkanie, bo już jedna z pierwszych akcji zakończyła się golem.

 

- Sprawiliśmy, że rywal poczuł się niekomfortowo. Niestety, Lech jest taką drużyną, której, gdy tylko da się nieco więcej wolnej przestrzeni, potrafi to wykorzystać. Ten zespół ma ogromną jakość, szczególnie gdy jest przy piłce. Przy stanie 2:1 dla gości był taki moment, że Elves Balde miał na nodze piłkę na 2:2. To mogło odmienić losy meczu. Dużo walczyliśmy, sporo biegaliśmy, ale Lech strzelił trzeciego gola i trudno było nam już wrócić do gry. Mimo to, jestem dumny z moich piłkarzy, z tego jak podeszli do tego meczu. Na pewno pokazaliśmy charakter - podsumował Baltazar.

KP, PAP
Przejdź na Polsatsport.pl
ZOBACZ TAKŻE WIDEO: Hiszpania - Irak. Skrót meczu

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Przeczytaj koniecznie