Bolesna porażka polskich siatkarzy w finale LM. Bieniek zwrócił się do kibiców

Siatkówka

Siatkarze Aluron CMC Warty Zawiercie nie byli w stanie przeciwstawić się dobrze dysponowanym Włochom i przegrali 0:3 w finale siatkarskiej Ligi Mistrzów. Jurajscy Rycerze po raz drugi z rzędu kończą rozgrywki ze srebrnymi medalami. Po meczu zawodnicy z Zawiercia nie ukrywali dumy z kolejnego cennego medalu.

Siatkarz w zielonej koszulce z piłką do siatkówki w dłoniach, na tle trybun.
fot. PAP
Mateusz Bieniek

Wyrównany pierwszy set. Później dominacja Perugii


Rok po roku powtórzył się skład finału siatkarskiej Ligi Mistrzów. O miano najlepszej drużyny w Europie ponownie walczyły Aluron CMC Warta Zawiercie oraz Sir Sicoma Monini Perugia. Przed rokiem po zaciętej walce lepsi byli Włosi, którzy wygrali 3:2. Początek tegorocznego finału w Turynie również zwiastował podobne emocje. W pierwszej partii gra toczyła się na przewagi. Zawiercianie mieli swoją piłkę setową, jednak jej nie wykorzystali. Rywale byli skuteczniejsi i to oni wygrali 29:27.

 

Niestety od drugiego seta gra podopiecznych Michała Winiarskiego się posypała. Widać było, że mają w głowach przegraną na przewagi partię. Na boisku oglądaliśmy dominację zawodników z Perugii, którzy przeważali w każdym elemencie siatkarskiego rzemiosła. Wygrali kolejno 25:18 i 25:15, zapewniając sobie triumf w Lidze Mistrzów. Powody do radości miał Kamil Semeniuk, czyli jeden z liderów Perugii. Dla niego to czwarte zwycięstwo w tych rozgrywkach w karierze.

 

Mateusz Bieniek docenia srebrny medal


W pomeczowym wywiadzie z Marcinem Lepą z Polsatu Sport Mateusz Bieniek nie ukrywał, że w tym momencie zawodnicy Perugii są najlepsi na świecie i grają kompletną siatkówkę. W efekcie poza pierwszym setem Aluron CMC Warta Zawiercie nie była w stanie nawiązać wyrównanej walki.

 

 

Środkowy docenia jednak kolejny sukces swojego klubu. Najlepiej potwierdzają to jego słowa: "W finałach chce grać każdy, a może niewielu". Zaapelował też o to, aby docenić zdobywane medale.

 

PGE Projekt bez brązowego medalu


W małym finale oglądaliśmy PGE Projekt Warszawa. Trzeci zespół tego sezonu PlusLigi rywalizował z tureckim Ziraatem Bankasi. Prowadził już 2:1, jednak rywale odwrócili losy rywalizacji. To Turcy wygrali 3:2 i po raz pierwszy w historii sięgnęli po medal Ligi Mistrzów.

 

Powody do radości miał Tomasz Fornal, czyli jeden z liderów Ziraatu w tym sezonie. Już teraz wiemy, że nie będzie grał dalej w Turcji. Wiele wskazuje na to, że zasili jeden z klubów PlusLigi. Czy dołączy do Aluron CMC Warty Zawiercie i pomoże jej w kolejnym sezonie Ligi Mistrzów?

Polsat Sport
Przejdź na Polsatsport.pl
ZOBACZ TAKŻE WIDEO: Francja - Japonia. Skrót meczu

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Przeczytaj koniecznie