Hajto mówi otwarcie o zadymie wokół PZPN-u z Superpucharem w tle

Czy SC Freiburg ma szansę wyrwać Puchar Ligi Europy z rąk faworyta Aston Villi? Czy Lech Poznań przełamie niemoc mistrzów Polski w walce o Champions League? O co chodzi w awanturze wokół przeniesienia Superpucharu z Poznania do Wrocławia? Na te kwestie odpowiedział nam Tomasz Hajto, który nigdy nie gryzie się w język. Finał LE w środę od godz. 20:40 w Polsacie Sport Premium 1 i na Polsat Box Go.

Hajto mówi otwarcie o zadymie wokół PZPN-u z Superpucharem w tle
Tomasz Hajto ocenia szanse SC Freiburg w starciu z Aston Villa w finale Ligi Europy

Michał Białoński, Polsat Sport: Freiburg nie jest faworytem finału Ligi Europy. Znacznie wyżej stoją akcje Aston Villi. Gdyby jednak trofeum podniosła siódma drużyna Bundesligi, byłoby to sporą niespodzianką. Chociażby wobec faktu, że jedynymi osiągnięciami w Niemczech są dla nich cztery mistrzostwa 2. Bundesligi. W 1. nie stali nigdy na podium. 


Tomasz Hajto, ekspert Polsatu Sport, rozegrał 201 meczów w Bundeslidze: Freiburg jest bardzo specyficznym klubem, wręcz fenomenem. W każdym meczu wystawiają po siedmiu-ośmiu niemieckich piłkarzy. Ten klub ma swoją strategię, swój pomysł, kontynuację, chociaż nie ma wielkich gwiazd. Ale we Freiburgu płacą już niemałe pieniądze i budżet też mają niezły, na poziomie 165-175 mln euro. Na pewno pod względem budżetu nie jest to czołówka, ale w szatni Freiburga panuje harmonia, kolektyw i radość z gry w piłkę. U trenera Schustera i była także u wcześniejszego - Streicha. Dzięki temu wielu zawodników, którzy trafili do Freiburga, odbudowało swoją formę. 

 

ZOBACZ TAKŻE: To już pewne. Gwiazda Rakowa żegna się z klubem


W Cafe Futbol zwróciłeś uwagę na stabilizację myśli szkoleniowej. Trener Julian Schuster kontynuuje misję Christiana Streicha u którego asystował, a Streich budował zespół przez ponad 12 lat. 


Między innymi dlatego dobrze promują zawodników i drogo sprzedają. Ale nie wydają wszystkiego, bo wiedzą, że w jednym sezonie walczą mu utrzymanie, że w drugim mają miejsce w środku tabeli, ale coraz częściej załapują się do europejskich pucharów.  


Za 20-letniego Szwajcara Johana Manzabiego mogą dostać nawet 40 mln euro. Jak za defensywnego pomocnika to sporo! 


Mogą utargować znacznie więcej, już wyższe kwoty krążyły na rynku. Jeśli Manzabi pokaże się dobrze w środowym finale i Freiburg wygra, to może zgarnąć za tego zawodnika nawet 60-70 mln euro. 


Aston Villa, czyli czwarta siła Premier League jest zdecydowanym faworytem. Również z uwagi na utytułowanego Unaia Emery’ego, czy naszego Matty’ego Casha, ale i gwiazdy na czele z wszechstronnym Morganem Rogersem, którego wartość jest oceniana na 80 mln euro.

 

Aston Villa ma olbrzymi budżet, a jej wysokie miejsce w Premier League nie dziwi mnie za bardzo. Wiadomo, że gdy kryzys dopadnie Liverpool, czy wcześniej Manchester United i inne potęgi tej ligi, to zawsze do czołówki udaje się przebić innemu kopciuszkowi. Zresztą we wszystkich ligach tak się zdarza. Pamiętamy przygody w Lidze Mistrzów Villarreal, czy Atalanty Bergamo. W swoich ligach zajmowały wysokie miejsca, bo im wyszedł sezon życia. Ale to nie oznacza, że mają patent na to, aby co roku bić się o podium. Dlatego nie spodziewam się, aby w przyszłym roku Aston Villa przebiła się do pierwszej piątki w Anglii. W tym roku grają równo, stabilnie, ale w środę czeka ich jednak finał, a w nim szanse są zawsze rozłożone 50 na 50. 

Tomasz Hajto o szansach Lecha Poznań na awans do Ligi Mistrzów

Jak oceniasz szanse Lecha Poznań na awans do Ligi Mistrzów? Dzięki temu, że LASK Linz zdobył mistrzostwo Austrii, “Kolejorz” będzie rozstawiony w każdej rundzie eliminacji, a zaczyna od drugiej rundy. Ścieżka awansu jest dzięki temu łatwiejsza. Wprawdzie w październiku ubiegłego roku Lech potknął się na Lincolnie z Gibraltaru, ale być może wyciągnie nauczkę z tej porażki? 


Oczywiście, że rozstawienie w ścieżce mistrzowskiej jest ułatwieniem, co nie zmienia fatku, że w czwartej rundzie i tak musisz pokonać kogoś mocnego. Ale ja wierzę, że Lech w końcu awansuje do Champions League. Zdobył drugie z rzędu mistrzostwo Polski. Ma stabilną kadrę. Jeśli wzmocni się dwoma-trzema dobrymi zawodnikami, to powinno się udać. 


Na jakich pozycjach potrzebne są wzmocnienia? 


Trzeba przede wszystkim dobrego zawodnika do gry z kontrataku. Mikael Ishak jest niesamowity, ale operując w “szesnastce”. Ma też swoje lata. Lech musi się nauczyć mądrej gry. W walce o Ligę Mistrzów nie liczy się ładna gra. Trzeba się cofnąć, dobrze bronić i nastawić się na kontry. Ładną grę można sobie zostawić na fazę ligową, gdy przyjadą tuzy z całej Europy. Do gry z kontry potrzebny jest mocny napastnik z “gazem”. Lech ma wszystkich piłkarzy super, na niezłym poziomie, ale potrzebuje dwóch, którzy zrobią różnicę swoją szybkością. Takich mają: Liverpool, Manchester United, PSG, Barcelona, Real Madryt. Musisz mieć tych, którzy rozrywają obronę rywala. W obronie trochę pocierpisz, ale twoje kontry są zabójcze. Na razie aż tak szybkich piłkarzy na bokach Lech nie ma. 

Tomasz Hajto o planach PZPN-u ws. Superpupucharu we Wrocławiu

W polskiej piłce zrodziła się kolejna awantura. Tym razem o Superpuchar, który PZPN zamierza przenieść z terytorium mistrza Polski, czyli z Poznania, do Wrocławia. Rozumiesz ten ruch? 


Ciężko mi się do tego odnosić. Przypuszczam, że to jest powiązanie sponsora PZPN-u, który jednocześnie jest tytularnym stadionu we Wrocławiu. Oni zostali głównym sponsorem federacji i być może zażądali sobie, że chcą rozegrać Superpuchar we Wrocławiu. To są moje przypuszczenia.   
 
Finał Ligi Europy: SC Freiburg - Aston Villa. Gdzie obejrzeć?

 

Finał Ligi Europy SC Freiburg - Aston Villa odbędzie się w środę 20 maja. Transmisja od godziny 20:50 w Polsacie Sport Premium 1 oraz w internecie na Polsat Box Go. Przedmeczowe studio rozpocznie się o godzinie 19:00. Zapraszamy także na magazyn o godzinie 23:45.

Przejdź na Polsatsport.pl

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Przeczytaj koniecznie