Sezon reprezentacyjny rozpoczęty! Tie-break rozstrzygnął pierwszy mecz polskich siatkarzy

Robert MurawskiSiatkówka

Reprezentacja Polski siatkarzy przegrała z Serbią 2:3 w rozegranym w Sosnowcu meczu, który zainaugurował tegoroczny sezon kadrowy. Drużyna trenera Nikoli Grbicia zagrała w mocno eksperymentalnym składzie, w którym nie brakowało debiutantów. W kolejnych spotkaniach turnieju towarzyskiego Polacy zagrają w Katowicach z Ukrainą i Bułgarią.

Siatkarze podczas akcji na siatce, dwóch zawodników próbuje zablokować atak.
fot. PAP/Art Service
Polacy Marcel Bakaj i Bartłomiej Lemański oraz Nikola Brboric z Serbii w meczu towarzyskim podczas międzynarodowego turnieju siatkarzy w Sosnowcu.

Sezon reprezentacyjny otworzył asem serwisowym Marcel Bakaj. Przewagę na początku uzyskali Serbowie (3:5), ale gospodarze szybko wyrównali (5:5), a w środkowej części seta uzyskali przewagę (13:11, 19:15). Na boisku pojawił się Jakub Przybyłkowicz - najmłodszy siatkarz w historii reprezentacji Polski. W końcówce goście złapali kontakt (23:22), ale dwie zepsute zagrywki dały decydujące punkty reprezentacji Polski (25:23). Serbowie w tym secie byli lepsi w ataku, pogrążyły ich jednak błędy własne - podarowali Polakom aż 13 punktów.

 

Zobacz także: Grbić powołał siatkarzy! Oto kadra na Ligę Narodów

 

W drugiej partii siatkarze reprezentacji Serbii popełniali już mniej błędów, lepiej prezentowali się w polu serwisowym i w ataku, gdzie skutecznie grał Veljko Masulović. W efekcie uzyskali przewagę (8:10, 9:12). Polacy wyrównali, rywale znów jednak wyszli na prowadzenie po asie Aleksy Bataka (12:14). Polacy trzymali kontakt z rywalami, ale goście dowieźli przewagę do końca. Seta zakończyła autowa zagrywka gospodarzy (22:25).

 

Polacy obiecująco otworzyli kolejnego seta (6:3), ale utknęli w jednym ustawieniu i przegrali sześć kolejnych akcji (6:9). Polacy odrobili straty (13:13) i tak wyglądała dalsza część tej wyrównanej partii. Serbowie uzyskiwali przewagę, a podopieczni trenera Nikoli Grbicia gonili wynik. Veljko Masulović wywalczył piłkę setową dla gości (23:24), ale Michał Grabek doprowadził do rywalizacji na przewagi. Rozstrzygnął ją asem serwisowym Masulović (26:28).

 

Siatkarze obu ekip toczyli wyrównaną walkę również w kolejnej odsłonie (7:7, 12:12). W środkowej części seta inicjatywę przejęli Polacy - wygrali cztery kolejne akcje (16:12), a później powtórzyli taką serię (20:14). Efektowny blok dał gospodarzom piłkę setową (24:18). Rywale nie rezygnowali - dwoma asami popisał się Nikola Brborić, ale Dawid Dulski przerwał ich serię, kończąc seta mocnym atakiem (25:22).

 

Pierwszy mecz reprezentacji Polski w 2026 roku rozstrzygnął się więc w tie-breaku. Pierwsze akcje wygrali Serbowie (0:2), a później do głosu doszli gospodarze (5:3). Po autowym ataku przeciwników, Polacy odskoczyli w końcówce na trzy oczka, a po ataku Jakuba Majchrzaka prowadzili 13:10. Serbscy siatkarze zerwali się jednak do walki i wygrali cztery kolejne akcje! Vuk Kulpinac wywalczył piłkę setową (13:14), a odpowiedź Dawida Dulskiego oznaczała grę na przewagi. W niej górą byli Serbowie, a spotkanie zakończył błąd gospodarzy (14:16).

 

Najwięcej punktów: Jakub Majchrzak (14), Aliaksei Nasevich (11), Jakub Kiedos (10) - Polska; Veljko Masulović (35), Vuk Kulpinac (19), Nikola Brborić (14) - Serbia. Atak 46%-48%, bloki 14-6, asy 5-8; błędy własne 30- Polska, 40 - Serbia.

 

Polska – Serbia 2:3 (25:23, 22:25, 26:28, 25:22, 14:16)

 

Polska: Aliaksei Nasevich, Bartłomiej Lemański, Mikołaj Sawicki, Jakub Kiedos, Jakub Majchrzak, Marcel Bakaj – Bartosz Fijałek (libero) oraz Jakub Przybyłkowicz, Michał Grabek, Dawid Dulski, Bartosz Zych, Maksym Kędzierski (libero), Mateusz Nowak. Trener: Nikola Grbić.
Serbia: Vuk Kulpinac, Aleksa Batak, Aleksandar Nedeljković, Stefan Kokeza,Veljko Masulović, Nikola Brborić – Vukasin Ristić (libero) oraz Lazar Marinović. Trener: Gheorghe Cretu.

Polsat Sport
Przejdź na Polsatsport.pl

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Przeczytaj koniecznie