Cały świat zachwycony Polską. Szalone tempo rozwoju golfa w naszym kraju
Golf to drugi najbardziej globalny sport na świecie, który z roku na rok zyskuje coraz większą popularność również w Polsce. O jego rozwoju, infrastrukturze, szkoleniu dzieci i młodzieży rozmawiamy z prezesem Polskiego Związku Golfa, Radosławem Frańczakiem przy okazji podpisania listu intencyjnego w sprawie współpracy federacji z Telewizją Polsat. To kolejny duży krok dla tej dyscypliny nad Wisłą.


Marian Kmita: Golf jest kolejnym dowodem na to, że Grupa Polsat Plus kocha polski sport

Radosław Frańczak: Dzięki współpracy z Telewizją Polsat mamy szansę dotrzeć z golfem dużo szerzej do polskich kibiców
Przedstawiciele Telewizji Polsat i Polskiego Związku Golfa podpisali list intencyjny w sprawie współpracy krajowej federacji z Polsatem Sport. W jej ramach na sportowych antenach Polsatu oraz w portalu Polsatsport.pl pojawiać się będzie więcej informacji z polskich i światowych zawodów golfowych.
Krystian Natoński (Polsat Sport): Panie prezesie, Polski Związek Golfa zacieśnia współpracę z Telewizją Polsat. Podpisano list intencyjny. Jakie to daje możliwości i jak ważne to jest dla federacji?
Radosław Frańczak (prezes Polskiego Związku Golfa): Oczywiście jest to bardzo ważne, bo mamy szansę dzięki tej współpracy z Telewizją Polsat dotrzeć z tą piękną dyscypliną sportu dużo szerzej do polskich kibiców. Dyscyplina ma się w ogóle bardzo dobrze. Mamy w Polsce utalentowanych sportowców, którzy z dużymi sukcesami startują w imprezach międzynarodowych, wygrywają te imprezy, ale świadomość o tym wśród polskich kibiców jest ciągle jeszcze bardzo mała.
Golf - jeden z najbardziej globalnych sportów na świecie. Jak to wygląda w Polsce, jeśli chodzi o zainteresowanie tym sportem? Czy widać progres z roku na rok?
- Tak, widać. Szczególnie ostatnie pięć lat jest takim momentem. To jest taki moment, kiedy bardzo dynamicznie wzrasta liczba osób zainteresowanych golfem, do tego stopnia, że w tamtym roku udało się nawet zakończyć duży projekt z budżetu obywatelskiego w mieście Białystok. Zbudowaliśmy i oddaliśmy mieszkańcom pierwszy obiekt golfowy zbudowany z budżetu miasta, oczywiście przy wsparciu pana prezydenta, przy wsparciu rady miasta. Jest to obiekt multisportowy i ten obiekt odniósł sukces większy niż ktokolwiek się spodziewał, bo niespełna kilka miesięcy działania spowodowało, że już mamy tam trzystu członków, a pojemność takiego obiektu to zaledwie około pięciuset, sześciuset osób. Także zainteresowanie jest ogromne. Co więcej, już w tym roku wydaliśmy w tym obiekcie prawie sto zielonych kart. To są takie prawa jazdy golfowe.
Nawiązanie współpracy z jedną z największych telewizji sprawia, że nie tylko kibice, ale też przede wszystkim przyszli zawodnicy mogą zakochać się w tej dyscyplinie sportu - młodzież i dzieci.
- No tak, oczywiście, na to przede wszystkim liczymy. Mamy nadzieję, że uda nam się pokazać tę dyscyplinę właściwie z każdej jej perspektywy. Z tego, jak bardzo emocjonujące są same zawody, ale też tego, jakich mamy w Polsce zawodników i kogo mamy, komu możemy kibicować. Chcę tylko przypomnieć, że na początku tego sezonu nasz zawodnik wygrał mistrzostwa Szkocji. Mamy też w naszych szeregach mistrza Irlandii, mistrza Portugalii, mistrza Australii. Mamy również mistrza Turcji, a wśród zawodniczek mamy wielokrotną naszą mistrzynię Polski, która jest również mistrzynią Niemiec, a bardzo młoda zawodniczka w zeszłym roku wygrała turniej europejski uznawany za mistrzostwa europejskie kobiet.
Wiadomo, że jedną z ważniejszych ról każdej federacji, każdego związku sportowego, to jest takie działanie dwutorowe. To jest wynik i marketing, bo w sporcie zawodowym jest to bardzo istotne, ale też szkolenie dzieci i młodzieży. W przypadku golfa możemy wspomnieć chociażby o cyklu Golf Sixes, który cieszy się coraz większą popularnością. I tam, co ważne, nie trzeba przynależeć do żadnego klubu, każdy opiekun, rodzic może zapisać swojego dzieciaka na takie zawody.
- Tak, to jest taki program, który uruchomiliśmy we współpracy z naszą federacją międzynarodową. Pomysł polegał na tym, żeby już na tym bardzo wczesnym etapie pokazać golfa właściwie dzieciom, ale nie tylko dzieciom, również ich rodzicom, opiekunom, ponieważ to jest wydarzenie tak naprawdę rodzinne. Realizujemy je czwarty rok w Polsce z ogromnym sukcesem. W tym roku odbyły się już dwa turnieje z tego cyklu. Właśnie pełne po brzegi, tyle, ile mógł pomieścić obiekt, ale razem z zawodnikami, z tymi młodymi, przyszłymi zawodnikami, pojawiły się również ich rodziny: rodzice, dziadkowie, opiekunowie. No i to jest piękne w tym sporcie, że właśnie przeciąga całe rodziny razem.
Każdy sport potrzebuje swojego ambasadora. Wiadomo, że globalnym ambasadorem golfa jest Tiger Woods, którego kojarzą nawet ci, którzy z golfem nie są za pan brat. W naszym krajowym przypadku jest to na pewno Adrian Meronk. Nawiązanie współpracy z telewizją Polsat też daje możliwości, żeby właśnie pod względem takim marketingowym, takim ambasadorskim jeszcze bardziej promować ten sport.
- Tak, oczywiście, na to bardzo liczymy. Adrian Meronk jest naszą gwiazdą. Jest zawodnikiem, który odnosił sukcesy międzynarodowe. Jest również olimpijczykiem, dwukrotnie reprezentował nas na igrzyskach. Ale Adrian nie jest jedynym zawodnikiem. Jest cała grupa już młodych, kolejnych zawodników. Zarówno mężczyźni, jak i kobiety osiągają sukcesy, o których już mówiłem. Mamy prawie pewną kwalifikację olimpijską męską, prawie pewną kwalifikację damską, więc będziemy mogli również wystawić miksta. Mam nadzieję, że to też pokaże kibicom w Polsce, że tutaj mamy zawodników w czołówce światowej.
Poruszył pan temat igrzysk olimpijskich, to jeszcze dopytam, jak ważne jest to dla dyscypliny, że po 112 latach, w 2016 roku golf wrócił do programu igrzysk? Wcześniej golf był obecny w 1904 roku w St. Louis w Stanach Zjednoczonych, więc długo, długo trzeba było czekać. A teraz już regularnie pojawia się na najważniejszej imprezie sportowej czterolecia. Jak ważne jest to dla dyscypliny?
- Jest to oczywiście przełomowa sprawa, ponieważ igrzyska olimpijskie są takim świętem ponad wszystkie inne wydarzenia sportowe, marzeniem sportowców. Wszystkich sportowców na świecie. Każdy, kto kiedyś pomyśli o tym, żeby być sportowcem, żeby związać z tym swoje życie, marzy o tym, żeby w którymś momencie być na igrzyskach. Więc to jest dodatkowy motor, dodatkowa motywacja dla wszystkich tych, którzy myślą o tym, żeby zająć się golfem, że kiedyś na igrzyskach mogą wystąpić i kiedyś zdobyć i przywieźć medal olimpijski.
Panie prezesie, jak wygląda sytuacja golfa w Polsce pod względem infrastrukturalnym? Iloma obiektami możemy się pochwalić?
- Na dzisiaj mamy 32 pola golfowe. Większość z nich jest pełnowymiarowych, czyli osiemnastodołkowych. Mamy też kilka obiektów dziewięciodołkowych, natomiast infrastruktura golfa to nie tylko pola, ale też "driving rangers", czyli tzw. strzelnice, gdzie można trenować. I to co jest nowością od kilku lat, to miejsca, gdzie są zabudowane symulatory do golfa. To daje realną możliwość grania, rozgrywania gry na wirtualnych polach, które odzwierciedlają rzeczywistość, realizację treningu. To są bardzo zaawansowane technologie. Używane są radary, które są też wykorzystywane w balistyce. Wystarczy obserwować pierwszy trzy metry lotu piłki i potem można już to pokazać wirtualnie. To pozwala zamknąć trening golfowy w hali.
- Co do tego, co jeszcze się dzieje. Jesteśmy na takim etapie, że jest sporo pól golfowych w Polsce, które rewitalizują teren. Mamy pole golfowe np. na hałdach wydobywczych kopalni Szombierki Bytom, mamy pole golfowe zbudowane w Gorzowie na byłym wysypisku śmieci, mamy pole golfowe, które jest parkiem botanicznym w Mikołowie. Jest pole we Wrocławiu, które z kolei zostało zabudowane na terenach powojskowych, bardzo trudnych poligonowych z zanieczyszczoną ziemią. To byłby użytek bardzo trudny do przywrócenia, a pole golfowe spowodowało, że tam sto hektarów wróciło z powrotem do użytkowania. Mamy fantastyczne pole, które zostało oddane do użytkowania ponad cztery lata temu w Tarnowie Podgórnym pod Poznaniem. To jeden z najnowocześniejszych obiektów tego typu na świecie. To jest pole, które w ogóle nie używa wody pobieranej z natury, tylko jest tam używana woda przemysłowa i to pole golfowe filtruje tą wodę i oddaje naturze. Na tym polu nie są stosowane żadne pestycydy. Pole jest koszone kosiarkami, które pobierają energię z energii słonecznej. Nad polem latają drony. To supernowoczesny obiekt. Dzięki jego właścicielowi, w tamtym roku mieliśmy zorganizowaną tam konferencję dotyczącą przyszłości pól golfowych. To cieszyło się olbrzymim zainteresowaniem. Uczestniczyło w niej w trybie hybrydowym kilka tysięcy osób, a pobrań materiałów było kilkadziesiąt tysięcy.
- W Polsce pod tym kątem mamy takie perełki. My zawsze patrzymy na zachód, szukamy, czego się uczyć i co można jeszcze podpatrzeć, ale tu jest zupełnie odwrotnie. Mamy obiekty, które są wzorem dla świata. To, czego nam brakuje w kontekście infrastruktury i o co zabiegamy, to są takie obiekty golfowe w miniaturze. Mamy kilka takich obiektów. Jeden oddaliśmy w Białymstoku w końcówce zeszłego roku. Takie obiekty świetnie się sprawdzają. Warunkiem jest, aby były w granicach miasta, żeby były łatwo dostępne dla młodzieży. Takie obiekty rekrutują najwięcej golfistów, przygotowują ich wstępnie do gry i potem ci golfiści poszukują gry na dużych obiektach mistrzowskich. Prawdopodobnie taki obiekt w tym lub w przyszłym roku zbudujemy z funduszy RNA. To jest federacja zrzeszająca federacje krajowe. Są chętni do takiej inwestycji. Współpracujemy też z ministerstwem, aby zbudować "orliki golfowe" w większych miastach w Polsce. Myślimy o 50 takich obiektach w krótkiej perspektywie czasu.
A jak wygląda kwestia organizacji dużych międzynarodowych imprez w naszym kraju?
- Najwyższej rangi turniej to był Challenge Tour, który był rozegrany dwukrotnie na polu golfowym pod Częstochową. Jak to wygląda w praktyce? Pierwszy turniej był taki, że z top 30 zawodników przyjechało pięciu. Lista startowa była niepełna, natomiast po zrealizowaniu tego turnieju, organizatorzy całego touru ocenili to jako najlepsze wydarzenie sezonu. W związku z tym nagrodzili i dotowali kolejną edycję. W zeszłym roku mieliśmy sytuację zupełnie odwrotną. Przyjechało 25 z 30 najlepszych zawodników, a dodatkowo do Częstochowy przyjechali zawodnicy, którzy nie zakwalifikowali się w nadziei, że może ktoś nie przyjedzie i będzie można wystartować. Czekamy z niecierpliwością na trzecią edycję we wrześniu. To jest prawdziwa perełka golfowa, ponieważ tam grają naprawdę najlepsi.
Na niwie zawodowej wygląda to zatem naprawdę obiecująco. A co ze szkoleniem dzieci i młodzieży? Wcześniej wspomnieliśmy o cyklu Golf Sixes.
- Mamy kompletnie rozbudowany model szkolenia dzieci i młodzieży. Zaczynamy takim programem Golf Sixes. Uruchomiliśmy go cztery lata temu i bardzo ładnie nam się rozwija. To są turnieje, który każdy może wygrać. Reguły są traktowane trochę lżej niż w sporcie wyczynowym. Bardziej chodzi o to, żeby przyzwyczaić dzieci, żeby miały okazję pograć w golfa, a ich rodzice, opiekunowie mogli z nimi w tym uczestniczyć. W tym roku po dwóch edycjach mamy już rekord. Frekwencja jest tak duża, że będziemy powiększali liczbę startów. Poza tym, to jest najwcześniejszy etap. Mamy jeszcze cykl turniejów Audi Junior Kids i Audi Junior Tour. To jest kilka turniejów w ciągu roku. Są jeszcze turnieje komercyjne, które znajdują się w rankingach światowych. Jest zatem gdzie startować. Jesteśmy dopiero u progu sezonu, a widać, że listy startowe są praktycznie pełne. Mamy zatem dużo zawodników.
Dobrze im idzie? Golf wcale nie jest łatwym sportem, wbrew powszechnie panującej opinii.
- To prawda, zwłaszcza jeżeli myśli o takim graniu wyczynowym. To wymaga wieloletniego treningu. Tutaj nie ma nic za darmo w golfie. Trzeba poświęcić temu czas. Są różne elementy gry, które wymagają różnej motoryki od sportowca. To są lata pracy. W związku z tym powołaliśmy wiele lat temu taki program Narodowy Program Rozwoju Juniorów, w ramach którego budujemy cały model pracy z młodzieżą. To przynosi nam efekty w postaci naszego olimpijczyka, mistrzów różnych krajów. My jako Polska, mam przyjemność tego doświadczyć, jesteśmy postrzegani na spotkaniach międzynarodowych z olbrzymim zaciekawieniem, ponieważ w tym świecie golfowym jesteśmy trochę pustynią. U nas golf jest mało popularny w porównaniu do innych państw, a jednak mimo to, udaje nam się mieć fantastycznych zawodników, niesamowite obiekty sportowe. Wszyscy trochę zastanawiają się, o co chodzi i jak to jest możliwe.
Za sprawą coraz większego zasięgu medialnego...
- … będzie jeszcze lepiej. Jestem do tego przekonany, ponieważ golf bardzo dobrze się ogląda. Ma w sobie bardzo dużo emocji. Posiada w sobie różne elementy gry, które pozwalają zachwycać się poziomem umiejętności zawodników. Rozgrywka jest nieprzewidywalna do samego końca. Zwroty akcji czekają zawsze do ostatniej piłeczki, do ostatniego dołka. Jestem zatem przekonany, że uda się Polakom przybliżyć ten sport dzięki współpracy z telewizją Polsat. Mam nadzieję, że stanie się duża akcja.
Mariusz Czerkawski powiedział kiedyś, że uważał golf za nudny sport dopóki nie zaznajomił się z nim bliżej. To też ciekawe, że przedstawiciele innych dyscyplin, jak Jerzy Dudek, garną się do tego sportu.
- Zdarza mi się grać z Mariuszem i Jurkiem. Obaj są mistrzami Polski w różnych formatach. Jurek dodatkowo był kapitanem drużyny seniorów na mistrzostwach Europy. Zaliczyli tam fantastyczny start. Golf jest bardzo często wybieranym sportem przez sportowców z innych dyscyplin, dlatego że można go uprawiać całe życie. Swoich sił próbowała Iga Świątek, również Tomasz Iwan, Mateusz Kusznierewicz. To samo jest na świecie.
I golf w Polsce jest dla wszystkich. To też ważne, aby to wybrzmiało. Dotyczy to zwłaszcza dzieci i młodzieży, chociażby przez wspomniany cykl Golf Sixes, na który bez problemu można się zapisać. To nie jest sport tylko dla "elit".
- Absolutnie nie. To jest stereotyp, który mam nadzieję, że upada albo już upadł. Dzisiaj mamy taką sytuację w Polsce, że sekcje juniorskie są właściwie pełne. Przyrost graczy jest tak duża, że większość obiektów jest wypełniona do granic możliwości. Jeżeli zobaczycie w dużym mieście, że można potrenować golf, to trzeba tam wpaść i czasami trzeba poczekać. Obiekty są przyjazne, nastawione na to, żeby spróbować. Golf to jest sport, ale też forma życia. To jest element rekreacyjny. Pamiętajmy, że pole golfowe to jest przepiękny park zieleni, dobrze zorganizowanej, ładnie ułożonej. Sam spacer jest tam przyjemnością. W golfa można zatem grać nie tylko wyczynowo, ale i rekreacyjne. Są takie kraje, jak np. w Skandynawii, w których osoba grająca w golfa ma zniżkę na ubezpieczenie zdrowotne. Jeszcze w innych krajach gra w golfa jest przepisywana przez lekarza. Dotyczy to w szczególności tematów związanych ze zdrowiem psychicznym. Walory golfa są zatem bardzo szerokie, stąd jego ogromna popularność.
I ostatnia kwestia, panie prezesie. Zaczęliśmy od współpracy z Telewizją Polsat, więc na tym skończymy. Czy wiadomo już kiedy będą pierwsze owoce tej współpracy?
- No ja myślę, że już natychmiast. Jesteśmy po zawarciu listu intencyjnego. Oczywiście szczegóły jeszcze negocjujemy w umowie. Myślę, że to domkniemy w bardzo krótkim czasie. Sezon golfowy w pełni. Jesteśmy już po pierwszych turniejach z cyklu Mistrzostw Polski. Kolejne nadchodzą. Turnieje mistrzowskie gramy do września. Mamy nadzieję, że uda nam się pokazać relacje ze wszystkich tych turniejów w mniejszym lub większym skrócie. Tak, żeby kibice mogli już zobaczyć, co się dzieje tutaj w Polsce. W Polsce też będziemy w tym roku gościli turniej światowy najwyższej rangi na polu pod Częstochową. Mam nadzieję, że tam również pojawicie się jako telewizja i pokażecie fragmenty tego turnieju, który jest tak naprawdę bardzo wysokiej rangi turniejem. To są już najlepsi zawodnicy nie tylko z Polski, ale też z całego świata.
Część rozmowy z Radosławem Frańczakiem w załączonym materiale wideo.
Przejdź na Polsatsport.pl