Została bohaterką finału, a potem powiedziała wprost. Pajor zapamięta to na zawsze

Piłka nożna

Piłkarka Barcelony Ewa Pajor, która zdobyła dwie bramki w sobotnim finale Ligi Mistrzyń z Olympique Lyon (4:0), przeżywa „najlepszy dzień w życiu”. Królowa strzelczyń tych rozgrywek dodała, że zapamięta go na zawsze.

Piłkarka Ewa Pajor w stroju Barcelony klęczy na boisku z triumfalnym wyrazem twarzy po zdobyciu gola.
fot. PAP
Ewa Pajor

Pajor trafiła do siatki w 55. i 69. minucie finału w stolicy Norwegii. Dwa gole dołożyła w końcówce Salma Paralluelo, ale to 29-letnia Polka została uznaną za najlepszą zawodniczkę meczu.

 

ZOBACZ TAKŻE: Ewa Pajor przełamała klątwę! Dwa gole Polki, Barca triumfatorem LM!

 

- Od początku do końca to było bardzo trudne spotkanie, ale zagrałyśmy naprawdę dobrze. Walczyłyśmy o to zwycięstwo, robiąc to, co ta drużyna robi na co dzień: zawsze stara się być najlepsza na świecie - powiedziała Pajor, cytowana w serwisie uefa.com.

 

Polka wystąpiła w finale LM po raz szósty, ale zdobyła dopiero swoje pierwsze trofeum. Wcześniej przegrała cztery razy jako piłkarka VfL Wolfsburg i raz już w barwach Barcelony - w ubiegłym roku, gdy klub z Katalonii uległ Arsenalowi 0:1.

 

- Jestem bardzo wdzięczna. To coś wspaniałego, to najlepszy dzień mojego życia. Będziemy to świętować z naszymi kibicami. Jest tu też moja rodzina. To szczególny dzień i na zawsze takim pozostanie. Grałam w sześciu finałach i wreszcie, w Oslo, udało nam się - cieszyła się Polka, która w plebiscycie FIFA The Best na najlepszą piłkarkę 2025 roku zajęła 15. miejsce.

 

Barcelony zdobyła to trofeum po raz czwarty w historii. Wcześniej w tym sezonie triumfowała też w ekstraklasie, Pucharze i Superpucharze Hiszpanii.

PAP
Przejdź na Polsatsport.pl

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Przeczytaj koniecznie