Cenne punkty Marczyka i Dymurskiego w Rajdzie Skandynawii

Moto

Miko Marczyk i Daniel Dymurski ukończyli 4. BAUHAUS Królewski Rajd Skandynawii na 7. miejscu w klasyfikacji generalnej. Oznacza to, że w najtrudniejszym wyzwaniu sezonu Polacy wywalczyli w Szwecji 13 cennych punktów do sezonowej klasyfikacji. Kierowca ORLEN Team ma świadomość tego, co należy poprawić i myślami jest już przy asfaltowej części kampanii FIA ERC.

Niebiesko-czerwony samochód rajdowy Skoda z czerwonym numerem na dachu, jadący szybko po szutrowej drodze, unoszący chmurę kurzu na zakręcie, z zielonym polem i drzewami w tle.
Fot. Materiały prasowe Qwinners
Miko Marczyk i Daniel Dymurski zajęli 7. miejsce w Królewskim Rajdzie Skandynawii

Królewski Rajd Skandynawii rokrocznie stanowi niezwykle trudne wyzwanie dla stałych uczestników Rajdowych Mistrzostw Europy pochodzących spoza północnej części kontynentu. Do imprezy z bazą w Karlstad zgłasza się mnóstwo reprezentantów krajów nordyckich, ale również Łotyszy czy Estończyków, którzy na tego typu szybkich, szutrowych trasach, potrafią prezentować tempo nieosiągalne dla innych. Dla stałych uczestników FIA ERC oznacza to konieczność minimalizowania strat i próbę wywiezienia ze Szwecji możliwie jak największego dorobku punktowego.

 

ZOBACZ TAKŻE: Marczyk i Dymurski wygrywają Rajd Ziemi Sanockiej. Perfekcyjny weekend na Podkarpaciu

 

Miko Marczyk i Daniel Dymurski od samego początku rajdu jechali równym tempem, bez podejmowania zbędnego ryzyka. Mądra i rozważna jazda dała im ostatecznie 7. miejsce w klasyfikacji generalnej oraz 13 bardzo ważnych punktów do klasyfikacji całego sezonu. Warto zauważyć, że w większości zawodnicy, którzy ukończyli imprezę przed Polakami, nie są stałymi uczestnikami cyklu FIA ERC. Ta grupa bowiem miała spore problemy i wielu w ogóle nie dotarło do mety rajdu. A to oznacza, że różnice w mistrzostwach zdecydowanie się spłaszczyły i wszystko jest tutaj otwarte przed dalszą częścią kampanii 2026.

 

- Kończymy Królewski Rajd Skandynawii na 7. miejscu, czym wyrównujemy nasz najlepszy wynik w tej imprezie. Ten rajd przez swoją charakterystykę zawsze jest dla nas najtrudniejszym wyzwaniem w całym sezonie. Wywozimy ze Szwecji 13 punktów i zważywszy na okoliczności, doceniamy tę zdobycz. Teraz przed nami cztery asfaltowe rajdy i mamy świadomość tego, jak trzeba się do nich przygotować. Musimy nabrać większej pewności siebie i podnieść nasze tempo – powiedział na mecie rajdu Miko Marczyk.

 

Kolejną rundą sezonu Rajdowych Mistrzostw Europy będzie 14. Rajd Rzymu. Impreza odbędzie się w dniach 3-5 lipca we Włoszech, więc przed załogami FIA ERC ponad miesiąc przerwy i treningów przed asfaltową częścią sezonu.

 

Informacja prasowa
Przejdź na Polsatsport.pl

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Przeczytaj koniecznie