Rywal Usyka grzmi po kontrowersyjnej decyzji! "To zaprzecza wszelkiej logice"

Sztab Rico Verhoevena złożył oficjalny protest po pełnym kontrowersji zakończeniu pojedynku z Ołeksandrem Usykiem. Holenderski sportowiec apeluje o nowy werdykt, ponieważ według wielu ekspertów sędzia przerwał to starcie zdecydowanie za wcześnie.

Mężczyzna w czarnym swetrze siedzi przy stole konferencyjnym i przemawia.
fot: PAP
Rico Verhoeven

Sędzia Mark Lyson przerwał pojedynek pod sam koniec 11. rundy. Chwilę wcześniej Ukrainiec posłał rywala "na deski". Holender wrócił do walki, ale zaledwie kilka sekund później arbiter zainterweniował po raz drugi i ogłosił zwycięstwo Usyka. Zrobił to jednak równo z dźwiękiem gongu. Z obozu Holendra natychmiast posypały się głośne protesty.

 

ZOBACZ TAKŻE: Zaskakujący przebieg walki Usyk - Verhoeven. Zwycięstwo przed czasem

 

Zawodnik pochodzący z Bergen op Zoom bardzo ostro ocenił zakończenie tego starcia. W wywiadzie po wyjściu z ringu Verhoeven skomentował pracę arbitra w ringu.

 

- Sędzia przerwał walkę już po gongu. To zaprzecza wszelkiej logice, dlatego z automatu składamy protest. W chwili interwencji arbitra zachowałem pełny osąd sytuacji. Komisja musi obejrzeć wideo i skasować ten wynik - stwierdził rywal Usyka.

 

Jeszcze przed wylotem z Afryki opublikował on w swoich mediach społecznościowych kolejny wpis z informacją o kolejnych krokach w celu dojścia sprawiedliwości.

 

- Nasz zespół wysłał oficjalny protest w drodze na lotnisko. Reguły mają sens tylko wtedy, gdy egzekwujemy je w kluczowych momentach - zaznaczył.

 

Karty punktowe tylko podsycają złość sztabu Holendra. Przed 11. rundą dwóch arbitrów widziało remis 95:95. Trzeci sędzia typował natomiast przewagę Verhoevena w stosunku 96:94.

Przejdź na Polsatsport.pl

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Przeczytaj koniecznie