60 minut i po wszystkim! Pokaz siły Świątek w Roland Garros
Iga Świątek pokonała Emerson Jones w pierwszej rundzie wielkoszlemowego Roland Garros 6:1, 6:2. Polka potrzebowała zaledwie 60 minut i nie pozostawiła rywalce żadnych złudzeń.

Iga Świątek powróciła na kort po niezbyt udanych występach w Madrycie oraz Rzymie. W stolicy Włoch przegrała dopiero w półfinale, ale z niżej rozstawioną Eliną Switoliną 4:6, 6:2, 2:6. Wiadomo było, że celem Polki jest teraz piąty tytuł w Roland Garros.
ZOBACZ TAKŻE: Taka informacja na chwilę przed French Open! Zapowiedziano protest
Na inaugurację zmagań Świątek zmierzyła się z 17-letnią Emerson Jones. Od samego początku mecz był jednostronny. Australijka nie była w stanie zdobyć nawet punktu w dwóch pierwszych gemach. Kiedy w trzecim udało jej się tego dokonać, niespodziewanie przełamała Polkę.
Radość była jednak krótka. Po chwili Świątek zaliczyła przełamanie odwrotne. Jones miała problemy w polu serwisowym. Kiedy wydawało się, że zanotowała udane podanie, return trzeciej rakiety świata były nie do odbioru.
Końcówka seta to była całkowita dominacja. Polka grała agresywnie i była bezlitosna dla wyraźnie słabszej rywalki. Uderzała mocno, ale jednocześnie precyzyjnie. Ostatecznie wygrała pierwszego seta 6:1.
Druga odsłona była podobna. Jones miała coraz mniej argumentów, by zdobyć choćby kilka punktów. Czuła siłę polskiej tenisistki, która była skoncentrowana i szybko chciała zakończyć to spotkanie.
W czwartym gemie Świątek popełniła sporo błędów. Jak się okazało, to wystarczyło, by Jones zaliczyła drugie przełamanie w meczu. Był to jednak jeden z niewielu pozytywnych momentów dla Australijki.
Polka stosowała dużo "głębokich returnów", co kompletnie zaskakiwało rywalkę. Po jej odbiciach piłka zazwyczaj trafiała w siatkę lub leciała poza kort. W ostatnim gemie Świątek pewnie przypieczętowała triumf, oddając Jones zaledwie punkt i awansowała do kolejnej rundy.
Kolejną rywalką Polki będzie Sara Bejlek, która w pierwszym meczu pokonała Sloane Stephens.
Iga Świątek - Emerson Jones 6:1, 6:2
Przejdź na Polsatsport.pl
