Ujawniono zarobki Usyka za walkę z Verhoevenem. Kwota robi wrażenie
Ołeksandr Usyk w nocy z soboty na niedzielę w Gizie obronił pasy mistrza świata WBC i WBA w wadze ciężkiej. 39-latek w 11. rundzie znokautował byłego kickboksera Rico Verhoevena. Ukraińskie media ujawniły dokładne kwoty, jakie obaj pięściarze zainkasowali za ten pojedynek.

Dla 39-latka była to pierwsza walka od lipca zeszłego roku. Wtedy na stadionie Wembley w piątej rundzie znokautował Brytyjczyka Daniela Duboisa. Ukrainiec po raz drugi został niekwestionowanym mistrzem wagi ciężkiej, będąc posiadaczem pasów: WBA, IBF, WBC oraz WBO, którego kilka miesięcy później się zrzekł.
Verhoeven w zeszłym roku zakończył karierę kickbokserską z bilansem 66 zwycięstw w 76 pojedynkach. Pierwszą stricte bokserską walkę zaliczył w 2014 roku, gdy znokautował Węgra Janosa Finferę.
ZOBACZ TAKŻE: Iwo Baraniewski poznał rywala w UFC! Polak będzie walczył w Las Vegas
Ukraińskie portale przekazały konkretne stawki finansowe z tej gali. Usyk wynegocjował kwotę 40 milionów dolarów za sam start. Kontrakt uwzględnia również dodatkowe siedem milionów dolarów z praw telewizyjnych. Holender z kolei zgarnął bazową pensję w wysokości 10 milionów dolarów. Może on też liczyć na ewentualny bonus rzędu 7 milionów dolarów.
Kwoty z imprezy w Egipcie prezentują się jednak o wiele słabiej na tle poprzednich honorariów Ukraińca. Za rywalizację z Danielem Dubois rok temu 39-latek zainkasował aż 132 miliony dolarów. Z kolei grudniowa potyczka z Tysonem Furym zasiliła jego konto o dodatkowe 104 miliony dolarów.
Sama walka dotrwała do 11 rundy, a triumf odniósł w niej Usyk. Holender sprawił mu niespodziewanie ogromne kłopoty i niezwykle często dyktował tempo. Przełom nastąpił dopiero pod koniec przedostatniej odsłony rywalizacji. Ukrainiec powalił przeciwnika bardzo silnym ciosem podbródkowym. Arbiter momentalnie przerwał starcie. Pięściarz pochodzący z Symferopolu dalej jest niepokonany w swojej zawodowej karierze.
Przejdź na Polsatsport.pl
