Szykuje się wielki powrót. Reprezentant Polski zagra w Legii Warszawa?

Piłka nożna

Sezon PKO BP Ekstraklasy dopiero co się zakończył, a już pojawiają się informacje na temat wzmocnień polskich klubów przed kolejnymi rozgrywkami. Włoskie media donoszą, że Legia Warszawa będzie chciała pozyskać reprezentanta Polski, który właśnie z Łazienkowskiej wypłynął na europejskie wody.

Dwóch piłkarzy reprezentacji Polski w bluzach treningowych, jeden z nich ma na twarzy maskę.
fot. Cyfrasport
Bartosz Bereszyński (z lewej) wróci do Legii Warszawa?

Legia ma za sobą słaby sezon, w trakcie którego wiele dni spędziła w strefie spadkowej. Ostatecznie udało się utrzymać w Ekstraklasie, co więcej było bardzo blisko zajęcia piątego miejsca i gry w europejskich pucharach. Przed nowym sezonem stołeczna ekipa będzie potrzebowała wzmocnień, by nie powtórzyć dyspozycji z dopiero co zakończonych rozgrywek.

 

ZOBACZ TAKŻE: Ciąg dalszy rewolucji w Jagiellonii Białystok! Sześciu piłkarzy odeszło z klubu

 

Dziennikarze tuttomercatoweb.com informują, że do Warszawy mógłby wrócić Bartosz Bereszyński. Obrońcy Palermo w czerwcu 2026 roku kończy się kontrakt i zdaniem Włochów mało prawdopodobne, żeby klub przedłużył z nim umowę. Poza Legią sytuację Polaka sonduje inny klub, w którym kiedyś występował, a mianowicie Sampdoria.

 

Bereszyński do grającego w Serie B Palermo trafił we wrześniu 2025 roku. W minionym sezonie wystąpił w 20 spotkaniach, głównie jako zmiennik. Polski defensor profesjonalną karierę zaczynał w Lechu Poznań, z którego trafił do Legii Warszawa. Tam spędził cztery lata, po czym trafił do Sampdorii. Z zespołem z Genui związany był przez dziewięć sezonów. Później wypożyczono go do Napoli, gdzie zdobył mistrzostwo Włoch oraz do Empoli. W reprezentacji Polski wystąpił 59 razy. Grał na dwóch mundialach oraz dwóch mistrzostwach Europy.

IM, Polsat Sport
Przejdź na Polsatsport.pl

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Przeczytaj koniecznie