41-letnia siatkarka wraca do kadry! "Zasłużyłam na lepsze pożegnanie"
Maja Ognjenović, 41-letnia rozgrywająca, znalazła się dość nieoczekiwanie w składzie Serbii na rozgrywki Ligi Narodów. Dla siatkarskiej legendy będzie to powrót do reprezentacji niemal dwa lata po... ogłoszeniu decyzji o rozbracie z kadrą.
Zawodniczka Savino Del Bene Scandicci ogłosiła zakończenie gry w drużynie narodowej w dniu swoich czterdziestych urodzin, tuż po porażce 0:3 z Włochami w ćwierćfinale turnieju olimpijskiego w Paryżu. Teraz, po niemal dwuletniej przerwie, Ognjenović równie niespodziewanie wraca do kadry!
ZOBACZ TAKŻE: Siatkarska liga cierpi na odpływ gwiazd. "Nie możemy konkurować z wypłatami w euro lub dolarach"
- Wydaje mi się, że moja poprzednia decyzja zapadła przedwcześnie i chyba niesłusznie. Kiedy opadły emocje, kiedy spojrzałam na to z dystansem, stwierdziłam, że zasłużyłam chyba na lepsze pożegnanie - wyjaśniła w rozmowie z dziennikiem "Blic".
Na pytanie, skąd czerpie siły, by w wieku niemal 42 lat wciąż uprawiać sport na najwyższym poziomie, doświadczona rozgrywająca odpowiedziała, że kluczem jest nieustająca pasja do tego, co robi.
- Wierzę, że to wszystko dzieje się tylko dzięki mojej czystej miłości do siatkówki. Liczba zdobytych trofeów czy stan konta nie są czymś, co pcha ludzi do uprawiania sportu. Tym czymś jest miłość do tej dyscypliny oraz chęć udowadniania sobie, że wciąż daje się radę - zakończyła Ognjenović.
Serbka jest jedną z największych gwiazd swojej reprezentacji. Z drużyną narodową sięgnęła między innymi po sześć medali mistrzostw Europy, mistrzostwo świata oraz srebro i brąz igrzysk olimpijskich.
Przejdź na Polsatsport.pl
