Będzie zwrot jak za Nawałki?! Zieliński bije się w piersi. “Mogła pójść komenda”
Po fiasku w walce o wyjazd na MŚ reprezentacja Polski ma 10 miesięcy na zbudowanie silnej kadry na eliminacje do ME w Wielkiej Brytanii. Drogę tę zaczęła fatalnie, po bezbarwnej grze uległa Ukrainie 0-2. Nic dziwnego, że selekcjoner Jan Urban, jak i jego podopieczni znaleźli się w ogniu krytyki. Piotr Zieliński powiedział nam, co należy poprawić.

Było to dziewiąte spotkanie Polaków pod wodzą Jana Urbana, ale pierwsze pod nieobecność przedwcześnie zmarłego asystenta selekcjonera Jacka Magiery. Zresztą pamięci pana Jacka było poświęcone to spotkanie. Wobec faktu, że obie drużyny umówiły się aż na 11 zmian, a trener Urban dokonał ich dziewięć, trudno o wiążące wnioski, jeśli chodzi o indywidualne oceny.
ZOBACZ TAKŻE: Urban idzie swoją drogą
Zwłaszcza w wypadku debiutantów, którzy pojawiali się w drugiej połowie, gdy skład był do granic możliwości eksperymentalny. Napastnik Mateusz Żukowski, obrońcy Oskar Wójcik, Norbert Wojtuszek i Kacper Potulski zaliczyli pierwsze szlify w seniorskiej reprezentacji. W ten sposób stres debiutanta mają za sobą, ale trudno też powiedzieć, by którykolwiek z nich zachwycił.
Adam Nawałka dał przykład, jak rozwijać kadrę po złym początku
Z pewnością nie udało się pocieszyć strapionych serc kibiców po przegranym barażu ze Szwecją. Z drugiej strony, po takim meczu pora na rozdzieranie szat. Warto przypomnieć, że np. Adam Nawałka nie zaczął swojej misji od historycznego pokonania Niemców w eliminacjach do Euro 2016. Tylko od porażki 0-2 ze Słowacją, również na Arenie Wrocław. Po bezbarwnym meczu. Jedynym piłkarzem, który przetrwał w “Biało-Czerwonych” przez minionych 13 lat jest oczywiście Robert Lewandowski. W noc listopadową 2013 r. we Wrocławiu, nawet wśród rezerwowych nie było jeszcze drugiego pod względem wieku piłkarza, 32-letniego Piotra Zielińskiego. "Zielu" miał wówczas już siedem występów w kadrze na koncie, ale jeszcze za kadencji Waldemara Fornalika. Adam Nawałka na początku swej misji pominął grającego wówczas w Udinese pomocnika.
Piotr Zieliński: Mamy duży potencjał
Porażka ze Słowacją okazała się być ostatecznie złymi początkami miłego. Oprócz Nawałki, żadnemu selekcjonerowi w XXI wieku, nie udało się osiągnąć wyniku, który moglibyśmy określić mianem sukces. Chodzi oczywiście o ćwierćfinał Euro 2016.
- Oby i tym razem historia się powtórzyła. Po tej porażce ze Słowacją nastąpiły same dobre mecze, zwycięstwa i powiedzmy, że sukcesy. Oby w tym przypadku było tak samo. Potencjał jest duży! - mocnym głosem zapewnił Zieliński.
Bez wątpienia kluczem do sukcesu “Biało-Czerwonych” jest uszczelnienie defensywy. Ona ostatnio zaczęła przeciekać i to mocno. W pierwszych siedmiu spotkaniach za kadencji Jana Urbana straciliśmy tylko sześć bramek, choć dwukrotnie na rozkładzie mieliśmy Holandię. W ostatnich dwóch występach ze Szwecją i Ukrainą zaksięgowaliśmy pięć strat, zatem średnia z niespełna bramki na mecz wzrosła do 2,5 na spotkanie.
- To nie jest tak, że tylko obrońcy są temu winni. Cała drużyna musi lepiej funkcjonować w defensywie. Mamy nad czym pracować. Jestem o to spokojny. Mamy dobrych obrońców i jako zespół na pewno poprawimy grę w obronie – uspokaja Zieliński.
Zieliński wziął błąd na swoje barki
Pomocnik Interu Mediolan część winy za porażkę z Ukrainą musiał przyjąć na swoje barki. Wszak to jemu Cygankow uciekł w naszym polu karnym, po czym asystował przy trafieniu na 0-2 Jarmołenki.
- To prawda, uciekł mi. Na pewno mogłem się lepiej zachować w tej sytuacji. Mogła też pójść jakaś komenda, bo nie widziałem go. Był za moimi plecami. Tak czasami jest. Piłka nożna to gra błędów. Cygankow ładnie to zrobił. Uciekł i asystował - skomentował “Zielu”.
We Wrocławiu wakacyjną formę zaprezentowała także nasza ofensywa, która nie była w stanie strzelić choćby honorowej bramki.
- Pierwszy kwadrans nie był zły. Były wolne przestrzenie w polu karnym Ukraińców, ale zabrakło skuteczności. Lepszego wykończenia, przede wszystkim lepszego uderzenia i później Ukraina nabrała wiatru w żagle, strzeliła dwa gole - analizował Piotr Zieliński.
W imieniu całej szatni zapewnił, że w środę, na Narodowym, “Biało-Czerwoni” postarają się zakończyć ten nieudany sezon zwycięstwem nad Nigerią.
Przejdź na Polsatsport.pl


