Sabalenka zareagowała na wyczyn Chwalińskiej! Ona naprawdę to powiedziała
Nie milkną echa kapitalnej postawy Mai Chwalińskiej na tegorocznym French Open. Polka jest już w ćwierćfinale i niebawem powalczy z Anną Kalinskają o półfinał tego wielkoszlemowego turnieju. Na temat naszej singlistki wypowiedziała się nawet Aryna Sabalenka.

Aż trudno uwierzyć, że jeszcze przed tegorocznym turniejem na paryskich kortach, Chwalińska ani razu nie potrafiła przebrnąć przez kwalifikacje do drabinki głównej Rolanda Garrosa. Jej największym wyczynem na wielkoszlemowych zmaganiach była druga runda Wimbledonu w 2022 roku.
Od niedawna to już przestało być aktualne. Polka najpierw awansowała do drabinki głównej French Open, a następnie zaczęła być koszmarem faworytek. Pokonała już bowiem mistrzynię olimpijską Qinwen Zheng oraz znacznie bardziej doświadczone i utytułowane Elise Mertens oraz Marię Sakkari. Z kolei w czwartej rundzie zwyciężyła reprezentantkę gospodarzy Diane Parry.
ZOBACZ TAKŻE: Porównał Chwalińską do słynnej tenisistki. "Swoją grą zaskakuje rywalki"
Chwalińska jako jedyna z grona ćwierćfinalistek jest nierozstawiona i jako jedyna spoza czołowej setki rankingu WTA. To się zmieni po tym turnieju, bo spektakularna gra 24-latki pozwoli jej na gigantyczny awans. Nie może zatem dziwić, że urodzona w Dąbrowie Górniczej tenisistka została okrzyknięta rewelacją turnieju, a na jej temat wypowiadają się wybitne postaci ze świata tej dyscypliny.
- Obejrzałam kilka jej meczów, w tych ostatnich fazach. Parę dni temu widziałam przypadkowo, jak trenowała. Wydaje mi się, że korty ziemne bardzo pasują do jej stylu gry. Z tego, co widziałam, dobrze się porusza, często zmienia rytm. Jest jedną z tych naprawdę inteligentnych tenisistek, świetna w defensywie. Jest bardzo waleczna. Widziałam jak walczyła, zwłaszcza przeciwko Francuzce. Granie przeciwko reprezentantce gospodarzy nigdy nie jest łatwe, oj nie jest. Grała naprawdę świetny tenis. Zdecydowanie przyszła czołowa zawodniczka - powiedziała Sabalenka na konferencji prasowej.
Takie słowa z ust liderki rankingu WTA mogą z pewnością zmotywować Chwalińską do jeszcze lepszej gry. W środę Polka powalczy o półfinał z Kalinskają, która w światowym zestawieniu zajmuje 24. miejsce, a w poprzedniej rundzie pokonała pogromczynię Coco Gauff, czyli Anastazję Potapową. Z kolei Sabalenka w swoim ćwierćfinale zmierzy się z Dianą Sznajder i jeżeli wygra, to w półfinale może zmierzyć się z... Chwalińską.
Przejdź na Polsatsport.pl
