Chwalińska przemówiła po awansie do półfinału. "Nie wiem, co się dzieje"
- Nie wiem, co się dzieje - przyznała Maja Chwalińska w krótkiej rozmowie na korcie po wygranej z rosyjską tenisistką Anną Kalinską 7:6 (7-3), 6:3 w ćwierćfinale wielkoszlemowego turnieju tenisowego French Open w Paryżu.

- Szczerze mówiąc nie wiem, co się dzieje. Wiem, że się powtarzam, ale każdy kolejny mecz jest tutaj dla mnie szalony, więc jestem bardzo wdzięczna za to - przyznała Chwalińska.
ZOBACZ TAKŻE: Zrobiła to! Maja Chwalińska w półfinale French Open!
- W środku nie do końca jestem spokojna, ale cieszę się, że tak to wygląda z zewnątrz. Zdecydowanie byłam jednak zdenerwowana. To normalne, zależy mi, więc jestem zestresowana. Ale staram się skoncentrować na swojej pracy i na mojej grze. Cieszę się, że to mi się udało. Gram z najlepszymi zawodniczkami na świecie, więc nie będę się z nimi porównywać - dodała tenisistka z Dąbrowy Górniczej.
24-letnia Chwalińska dopiero po raz trzeci występuje w zasadniczej części wielkoszlemowego turnieju. W 2022 roku była w 2. rundzie Wimbledonu, a w 2025 przegrała pierwszy mecz w Australian Open. W Paryżu do głównej drabinki awansowała z kwalifikacji; w tej edycji turnieju w ciągu 17 dni, zaczęła zmagania 18 maja, wygrała już osiem meczów.
Przejdź na Polsatsport.pl
