Chwalińska ujawniła. Dzięki temu awansowała do półfinału Roland Garros

Tenis

- Przyjeżdżając tutaj, moim planem było przejście kwalifikacji. Czułam, że wykonuję dobrą pracę, że robię właściwe rzeczy i muszę po prostu uzbroić się w cierpliwość, aż wszystko wskoczy na swoje miejsce - przekazała Maja Chwalińska podczas konferencji prasowej.

Maja Chwalińska podczas meczu tenisowego.
fot. PAP
Maja Chwalińska awansowała do półfinału French Open

Maja Chwalińska pokonała w środowym ćwierćfinale wielkoszlemowego French Open Annę Kalinską 7:6, 6:3 i awansowała do półfinału turnieju. Polka nie marzyła nawet o takim osiągnięciu.

 

ZOBACZ TAKŻE: Sensacja! Sabalenka odpadła z French Open! Chwalińska poznała rywalkę w półfinale

 

- Moim głównym celem na ten rok było wejście do pierwszej setki. Przyjeżdżając tutaj, moim planem było przejście kwalifikacji. Czułam, że wykonuję dobrą pracę, że robię właściwe rzeczy i muszę po prostu uzbroić się w cierpliwość, aż wszystko wskoczy na swoje miejsce. Oczywiście nie spodziewałam się, że potoczy się to w ten sposób. Ale, umówmy się, nie narzekam - oznajmiła, cytowana przez PAP.

 

24-latka nie kryła zadowolenia z tego, jak zaprezentowała się w ćwierćfinale, zwłaszcza w pierwszym secie.

 

- Myślę, że to, co zrobiłam dobrze, to po prostu zachowanie spokoju, kiedy zrobiło się po pięć. Jestem bardzo dumna z tego, że utrzymałam nerwy na wodzy i zdołałam wygrać tego seta w tie-breaku - tłumaczyła.

 

- Drugi set to była już po prostu czysta walka. Warunki były bardzo trudne, bo mocno wiało. W takich warunkach musiałam być po prostu maksymalnie skoncentrowana, wręcz podwójnie skupiona - zaznaczyła.

 

Zwycięstwo z Kalinską było dla Chwalińskiej ósmym w tegorocznym French Open. Zanim wystartowała w rywalizacji, wygrała trzy mecze w kwalifikacjach.

 

- Jestem tu już od prawie trzech tygodni. Każdy dzień jest inny. Każdy mecz jest inny. Warunki są inne. Musiałam się więc bardzo mocno adaptować. Cieszę się, że byłam w stanie to zrobić. Myślę, że to coś, z czego mogę być dumna, z wysiłku, jaki w to włożyłam - przekazała.

 

Za awans do półfinału Polka może liczyć na nagrodę w wysokości 750 tysięcy euro, czyli ok. 870 tys. dolarów. Przed rozpoczęciem zmagań z tytułu premii za występy na korcie - według oficjalnych danych - zarobiła... 864 tys. USD.

 

- Z jakiegoś powodu to do mnie jeszcze nie dociera. Po prostu skupiam się na każdym kolejnym meczu. Szczerze mówiąc, nie czuję, żeby to był dla mnie jakiś gigantyczny przełomowy moment. Ale na pewno po zakończeniu turnieju będę miała czas, żeby docenić to, co się stało, i poukładać to sobie w głowie - podsumowała.

 

Rywalką Chwalińskiej w półfinale będzie Diana Sznajder, która wygrała w środę z Aryną Sabalenką.

HP, PAP
Przejdź na Polsatsport.pl

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Przeczytaj koniecznie