Mocne słowa ekspertów o Lewandowskim! "Zastanawiałem się, czy to miało sens"
Bożydar Iwanow i Maciej Żurawski w programie "Polsat Futbol Cast" wypowiedzieli się na temat dwóch ostatnich meczów piłkarskiej reprezentacji Polski. - Zastanawiałem się, czy powoływanie Lewandowskiego na to zgrupowanie w ogóle miało sens - ocenili eksperci Polsatu Sport.

Reprezentacja Polski rozegrała dwa spotkania towarzyskie podczas majowo-czerwcowego zgrupowania. Najpierw Biało-Czerwoni przegrali we Wrocławiu z Ukrainą 0:2, a trzy dni później na PGE Narodowym zremisowali 2:2 z Nigerią po golach Kacpra Potulskiego i Przemysława Wiśniewskiego. Kolejny mecz podopieczni Jana Urbana rozegrają 25 września - ich rywalem w ramach Ligi Narodów będzie Bośnia i Hercegowina.
- Lewandowski mówi "stop" i musimy szukać innych rozwiązań. Patrzę na Karola Świderskiego, Adama Buksę czy Krzysztofa Piątka, ale nie widzę w nich bezpośrednich następców. Wiadomo, że ktokolwiek by to nie był, Roberta (Lewandowskiego - dop. red.) nie da się po prostu zastąpić jeden do jednego. Nie widzę jednak w tej trójce kogoś, kto pod nieobecność naszego kapitana dałby nam z przodu taką pewność, mecz w mecz. Możemy tu nawiązać do trenera Urbana, który powołuje zawodników po to, żeby ich sprawdzić - orzekł Żurawski.
ZOBACZ TAKŻE: Jan Urban zabrał głos ws. przyszłości Roberta Lewandowskiego. Co powiedział selekcjoner?
Robert Lewandowski w obu tych spotkaniach spędził na boisku łącznie ponad 134 minuty. Selekcjoner zdecydował się dać Mateuszowi Żukowskiemu 45 minut, natomiast Karolowi Czubakowi zaledwie sześć. Temat ten wzięli pod lupę eksperci, zastanawiając się, czy tak krótki czas gry dla zmienników jest odpowiedni w przypadku meczów towarzyskich.
- Zastanawiałem się, czy powoływanie Lewandowskiego na to zgrupowanie w ogóle miało sens, chyba że Robert sam tego bardzo chciał. My doskonale wiemy, jak z nim gramy. Wczoraj wydawało mi się, że wystąpi podobnie jak z Ukrainą - zagra połówkę i zejdzie z boiska. Tymczasem Czubak pojawił się na murawie w 89. minucie, czyli z doliczonym czasem spędził na niej może z sześć minut. Nie lubię takiego konceptu, wpuszczania zawodnika tak późno - dodał Iwanow.
Szczególne wątpliwości wzbudziła sytuacja Czubaka. Zawodnik występujący na co dzień w Motorze Lublin ma za sobą bardzo udany sezon w PKO BP Ekstraklasie, w którym strzelił 18 goli w 32 meczach.
- Takie wejście daje zawodnikowi jedynie poczucie, że przyjazd na kadrę to nie był pusty przelot i cokolwiek się wydarzyło. Natomiast aspiracje każdego napastnika są przecież zdecydowanie wyższe. Czubak chciał się pokazać po świetnym sezonie w PKO BP Ekstraklasie, liczył na szansę zaprezentowania się na tle najlepszych zawodników w reprezentacji, a w zasadzie takiej możliwości nie dostał - zakończył Żurawski.


