"American Dream" się ziści? Trener USA przemówił po wielkim zwycięstwie

Piłka nożna

Argentyński selekcjoner USA Mauricio Pochettino po zwycięstwie nad Paragwajem 4:1 w pierwszym meczu współgospodarzy mundialu w Ameryce Północnej zaznaczył, że trzeba umieć się tym cieszyć, ale przestrzegł przed euforią. - To dopiero początek - przypomniał.

Piłkarz reprezentacji USA w czerwono-białym stroju z numerem 7 na plecach, z dłońmi przy uszach, na tle trybun z kibicami i baneru "FIFA WORLD CUP 2023".
fot. AFP
Giovanni Reyna

Amerykanie, którzy organizują turniej wraz z Kanadą i Meksykiem, wypadli w pierwszej kolejce najlepiej z gospodarzy. Wcześniej Meksyk w mało spektakularnym stylu wygrał z RPA 2:0, a Kanada zremisowała z Bośnią i Hercegowiną 1:1.

 

ZOBACZ TAKŻE: Brazylijczycy bez Neymara! Koszmar gwiazdy "Canarinhos" trwa

 

Podopieczni Pochettino pokazali jednak szybki, dynamiczny i skuteczny styl, szczególnie w pierwszej połowie, po której prowadzili 3:0.

 

- To był naprawdę dobry występ. Graliśmy dobrze i jesteśmy zadowoleni, ale to dopiero początek. Trzeba się nim cieszyć, ale też zdawać sobie sprawę, że musimy się rozwijać, próbować robić wszystko jeszcze lepiej niż w tym meczu - zaznaczył Argentyńczyk.

 

Pochettino docenił nie tylko swoich podopiecznych, ale też amerykańską publiczność, która "była nieprawdopodobna".

 

Przekazał też słowa otuchy pokonanym Paragwajczykom. - Nic nie jest przesądzone, musicie walczyć dalej. Argentyna zaczęła mundial w Katarze od porażki z Arabią Saudyjską, a skończyła go z trofeum - przypomniał.

 

Selekcjoner Paragwaju Gustavo Alfaro nazwał mecz "bardzo bolesną lekcją" dla zespołu, który wrócił do turnieju finałowego MŚ po 16-letniej przerwie.

 

- Stany Zjednoczone zwyciężyły całkowicie sprawiedliwie i nie pozostawiając wątpliwości. Przewyższali nas taktycznie, technicznie i fizycznie. Na pewnym poziomie dobra organizacja w defensywie, determinacja i wysiłek to za mało. Trzeba dysponować też innymi aspektami gry, zrozumieć je. To kluczowe, jeśli mamy iść naprzód w tym turnieju - skomentował rodak Pochettino.

 

Dodał jednak, że nie wszystko dla jego zespołu jest stracone. - Mundial się dzisiaj zaczął, a nie skończył. Dopóki zostaje nam choć jedna minuta, walczymy do końca o awans - zapewnił.

 

W grupie D rywalizują także Australia i Turcja, które zmierzą się w niedzielę o 6 rano czasu polskiego.

KP, PAP
Przejdź na Polsatsport.pl

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Przeczytaj koniecznie