Ancelotti zwrócił uwagę na jedną rzecz. "Było zbyt nerwowo"
Trener reprezentacji Brazylii Carlo Ancelotti po zakończonym remisem 1:1 meczu z Marokiem w piłkarskich mistrzostwach świata przyznał, że jego zespół zbyt nerwowo rozpoczął, co przełożyło się na słabą w jej wykonaniu pierwszą połowę. - W drugiej było lepiej, ale rywale do dobra drużyna - dodał.

- Nie zaczęliśmy dobrze. Było za dużo nerwowości, zbyt często traciliśmy piłkę i przegrywaliśmy dużo indywidualnych pojedynków. Pierwsza połowa była słaba w naszym wykonaniu - skomentował włoski szkoleniowiec.
ZOBACZ TAKŻE: FIFA odniosła się do awarii na meczu MŚ! Wydano oświadczenie
Maroko objęło prowadzenie w 21. minucie po tym, jak Ismael Saibari w sytuacji sam na sam przelobował technicznym uderzeniem wysuniętego przed bramkę Alissona. 11 minut później po indywidualnej akcji wyrównał Vinicius Junior.
Jak zauważył Ancelotti, choć połowie bramki nie padły, to Brazylia po przerwie zaprezentowała wyższy poziom.
- W drugiej połowie było lepiej, mieliśmy większą kontrolę. Ale to był generalnie trudny mecz, bo rywale to dobra drużyna. Często wychodzili spod naszego pressingu i przeprowadzali groźne kontrataki - tłumaczył.
Podsumowując powiedział, że nie może być zadowolony z pierwszego spotkania, ale też nie jest rozczarowany.
- Nie wygrywa się mundialu pierwszym meczem - podsumował Włoch.
Z kolei selekcjoner „Lwów Atlasu” Mohamed Ouahbi przyznał, że jeden punkt na otwarcie mundialu i to po spotkaniu z takim przeciwnikiem, jak Brazylia nie jest powodem do zmartwień.
- Możemy być zadowoleni z tego remisu, także dlatego, że - o czym jestem przekonany - z meczu na meczu będziemy coraz lepsi. Pewnie, że chcieliśmy wygrać, ale to nie mamy powodów do narzekań. To był nasz dobry występ - zaznaczył.
Jak tłumaczył, w drugiej połowie zdecydował się na zmiany, bo w jego zespole zaczęły się mnożyć błędy, których powodem było m.in. zmęczenie.
- Za to mogę być dumny z tego, jak wychodziliśmy spod pressingu, z jaką odwagą rozgrywaliśmy akcje, jaki spokój moi piłkarze zachowywali w trudnych sytuacjach. W tych aspektach na pewno zdaliśmy egzamin - dodał.
Ouahbi zwrócił uwagę, że na obiekcie w East Rutherford najwyżej 20 procent kibiców stanowili Marokańczycy.
- Słyszeliśmy ich jednak bardzo dobrze, byli naprawdę głośni. Mam nadzieję, że świetnie się bawili, bo zobaczyli ciekawy mecz. Myślę, że pokazaliśmy, iż jesteśmy w dobrej dyspozycji, nasza przyszłość w tym turnieju zapowiada się pozytywnie - powiedział szkoleniowiec i zdradził, że marzy mu się nawet coś więcej niż czwarte miejsce, jakie Maroko zajęło w 2022 roku w Katarze.
Przejdź na Polsatsport.pl
