Mistrzowie Europy zwycięzcami grupy H! Urugwaj odpadł z MŚ już po fazie grupowej
Hiszpania pokonała Urugwaj 1:0 w meczu trzeciej kolejki fazy grupowej mistrzostw świata 2026. Bramkę na wagę zwycięstwa zdobył Alex Baena. Dzięki wygranej ekipa "La Furia Roja" awansowała do fazy pucharowej turnieju z pierwszego miejsca w grupie H.

Choć Hiszpania to współczesna potęga, z mistrzostwem świata z 2010 roku i wieloma triumfami w mistrzostwach Europy na koncie, pionierem globalnego futbolu niezaprzeczalnie pozostaje Urugwaj. Piłkarze "La Celeste" zdominowali wczesne dekady tej dyscypliny, zdobywając złote medale olimpijskie w latach 1924 i 1928, a następnie wygrywając mundiale w 1930 i 1950 roku. To właśnie za te cztery triumfy reprezentanci tego kraju do dziś z dumą noszą na koszulkach cztery mistrzowskie gwiazdki. Ich gablotę trofeów uzupełnia aż 15 pucharów Copa America.
ZOBACZ TAKŻE: Francja gromi w hicie! Koncert Dembele
Spotkanie od pierwszych minut było bardzo wyrównane, jednak to podopieczni Luisa de la Fuente zdołali otworzyć wynik w 42. minucie. Alex Baena otrzymał podanie z prawej strony boiska, odwrócił się z piłką i huknął z okolic pola karnego. Futbolówka poleciała w sam środek, ale Fernando Muslerze nie udało się jej sparować i ta po jego rękach wpadła do siatki.
Choć drużyna z Europy zdecydowanie dominowała w posiadaniu piłki, w pierwszej połowie nie zdołała już podwyższyć prowadzenia. Dodatkowym ciosem dla zespołu Marcelo Bielsy była kontuzja Manuela Ugarte, której doznał on tuż przed przerwą.
Kolejny poważny błąd golkipera Urugwaju na tym turnieju skłonił selekcjonera do stanowczej reakcji. W przerwie zdecydował się na zmianę i na drugie 45 minut między słupkami stanął już rezerwowy bramkarz - Sergio Rochet.
Mając korzystny wynik i świadomość, że zwycięstwo zapewni im świetną sytuację w tabeli, piłkarze "La Furia Roja" wyraźnie zwolnili tempo, nie byli już tak aktywni w ofensywie i rzadziej uderzali na bramkę. Zamiast tego skupili się na mądrym rozgrywaniu piłki, skutecznie nie dopuszczając jednocześnie rywali do głosu.
W samej końcówce swoje szanse mieli jeszcze zawodnicy z Ameryki Południowej, ale to rezerwowy Ferran Torres stanął przed najlepszą okazją do zdobycia gola. Napastnik Barcelony w doskonałej sytuacji trafił jednak w poprzeczkę, a wynik nie uległ już zmianie do ostatniego gwizdka.
W doliczonym czasie gry doszło jeszcze do nieprzyjemnych scen z udziałem Agustina Canobbio. Urugwajczyk w akcie frustracji zaatakował rywala brutalnym wślizgiem, za co został natychmiast ukarany czerwoną kartką.
W rozgrywanym równolegle drugim meczu tej grupy Republika Zielonego Przylądka zremisowała bezbramkowo z Arabią Saudyjską. Taki rezultat oznacza, że zmagania w grupie H na pierwszym miejscu zakończyli mistrzowie Europy z 2024 roku, którzy wyprzedzili zespół prowadzony przez trenera Pedro Leitao Brito. Obie te ekipy zapewniły sobie bezpośredni awans do kolejnej fazy turnieju. Trzecia lokata przypadła Urugwajowi, który z dorobkiem zaledwie dwóch punktów stracił już szanse na awans do kolejnej rundy. Z mundialem pożegnała się także Arabia Saudyjska.
Urugwaj - Hiszpania 0:1 (0:1)
Bramka: Alex Baena 42.
Urugwaj: Fernando Muslera (46. Sergio Rochet) - Guillermo Valera, Sebastian Caceres, Mathias Olivera, Juan Sanabria (70. Brian Rodriguez) - Manuel Ugarte (45. Nicolas de la Cruz) - Agustin Canobbio, Rodrigo Bentancur, Federico Valverde (57. Federico Vinas), Maximiliano Araujo - Darwin Nunez.
Hiszpania: Unai Simon - Marcos Llorente, Pau Cubarsi, Aymeric Laporte, Marc Cucurella - Rodri, Pedri (60. Fabian Ruiz), Mikel Merino (60. Dani Olmo) - Lamine Yamal (76. Nico Williams), Mikel Oyarzabal (76. Ferran Torres), Alex Baena (66. Yeremy Pino).
Żółte kartki: Juan Sanabria, Guillermo Varela, Nicolas de la Cruz - Alex Baena.
Czerwona kartka: Agustin Canobbio.
Sędziował: Ismail Elfath (USA).
Przejdź na Polsatsport.pl
