Sensacja! Niemcy wyrzuceni z mundialu przez Paragwaj

Reprezentacja Niemiec odpadła z mundialu już na etapie 1/16 finału. Podopieczni Juliana Nagelsmanna przegrali nieoczekiwanie z Paragwajem po serii rzutów karnych 3:4. Po 120 minutach było 1:1.

Piłkarz w białej koszulce z niemieckimi barwami na kołnierzu i rękawach, z numerem 6 na plecach, stoi na boisku.
fot. PAP/EPA
Niemcy pożegnali się z mundialem

Paragwajczycy zajęli trzecie miejsce w grupie D, ale dzięki zdobyciu czterech punktów znaleźli się w gronie drużyn, które awansowały do fazy pucharowej mundialu. Już w pierwszym spotkaniu los połączył ich z bardzo wymagającym rywalem - Niemcami, którzy okazali się najlepsi w grupie E.

 

ZOBACZ TAKŻE: Łukasz Piszczek ma nową pracę! Poprowadzi III-ligowca


Nasi zachodni sąsiedzi od samego początku spotkania kontrolowali jego przebieg. Dłużej utrzymywali się przy piłce, wymieniali mnóstwo podań i kilkukrotnie pojawiali się w okolicach pola karnego rywali. Brakowało im jednak konkretów - nie potrafili oddać celnego strzału na bramkę.


W 42. minucie Paragwaj wyprowadził jedną ze swoich nielicznych w pierwszej połowie akcji. Była ona zabójczo skuteczna. Świetną centrę Matiasa Galarzy wykończył Julio Enciso, pokonując Manuela Neuera.


Na przerwę obie drużyny zeszły więc przy zaskakującym wyniku 1:0 dla Paragwaju.


Już na samym początku drugiej połowy trener Julian Nagelsmann zdecydował się na pierwszą zmianę personalną. W miejsce Feliksa Nmechy wprowadził Leona Goretzkę, chcąc dać drużynie nowy impuls. Mistrzom świata z 2014 roku potrzebnych było niespełna 10 minut, aby doprowadzić do wyrównania. Piłkę wrzuconą w szesnastkę przez Floriana Wirtza przedłużył Kai Havertz, zmylając tym samym golkipera Paragwaju.   

 

Niemcy starali się pójść za ciosem i szybko zdobyć drugą bramkę, ale reprezentacja z Ameryki Południowej nie zwiesiła głów po stracie bramki. Zespół wciąż mądrze się bronił, a kiedy tylko pojawiała się okazja ku temu okazja - próbował kontrować. 

 

Aż do końca podstawowego czasu gry ani jedni, ani drudzy nie zdołali jednak strzelić gola. To oznaczało tylko jedno - dogrywkę. 

 

W 102. minucie do siatki trafił Jonathan Tah, wprawiając w euforię niemieckich kibiców. Po chwili sędzia główny został jednak wezwany do monitora. Jak się okazało - podczas walki o pozycję w polu karnym bramkarza Paragwaju faulował Waldemar Anton. To przewinienie spowodowało, że trafienie Taha zostało anulowane. 

 

Dodatkowe 30 minut nie przyniosło bramki. Zwycięzcę musiał wyłonić więc konkurs rzutów karnych. 

 

Rozpoczął go Havertz, którego strzał obronił Orlando Gill. Później swoje próby wykorzystali Mauricio, Joshua Kimmich, Gustavo Gomez, Jamal Musiala i Matias Galarza. Pomylił się natomiast Nick Woltamade. Paragwajczycy mieli dwa trafienia przewagi i w tym momencie rywalizację mógł zamknąć Antonio Sanabria. Doświadczony napastnik nie trafił w bramkę. Tuż po nim skuteczny był zaś Nadiem Amiri - walka trwała dalej. 

 

Kolejnym, który mógł posłać Niemców do domu, był Fabian Balbuena. Także on jednak zawiódł, co oznaczało wyrównanie. Następny w kolejce był Jonathan Tah. Obrońca uderzył jednak wysoko ponad bramką. Po nim piłkę na 11. metrze ustawił Jose Canale i zakończył ten mecz, pokonując Neuera. 

 

Paragwaj wygrał konkurs rzutów karnych 4:3 i awansował do 1/8 finału. 


Niemcy - Paragwaj 1:1 po dogrywce,  3:4 po rzutach karnych
Bramka: Kai Havertz 54 - Julio Enciso 42


Niemcy: Neuer - Kimmich, Tah, Ruediger (Thiaw 110), Brown - Sane (Woltemade 88), Nmecha (Goretzka 46), Pavlović (Anton 79), Wirtz (Amiri 110) - Havertz, Undav (Musiala 63)

 

Paragwaj: Gill - Caceres (Ojeda 99), Gomez, Canale, Alonso (Balbuena 120+2) - Almiron (Velazquez 91), Bobadilla (Sanabria 99), Cubas, Galarza - Avalos (Caballero 55), Enciso (Mauricio 57)

Przejdź na Polsatsport.pl

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Przeczytaj koniecznie