Ogromne emocje w meczu Holandii z Marokiem! Decydował konkurs rzutów karnych
Ani 90, ani 120 minut nie przyniosło rozstrzygnięcia w meczu Holandia - Maroko. Po dogrywce utrzymał się wynik 1:1, co oznaczało konieczność przeprowadzenia konkursu rzutów karnych. Lepsi okazali się Marokańczycy, którzy wygrali 3:2 i tym samym awansowali do 1/8 finału mistrzostw świata.

Kiedy poznaliśmy wszystkie pary 1/16 finału mundialu, mecz Holandia - Maroko został okrzyknięty przez kibiców i ekspertów jednym z największych hitów tej fazy rozgrywek. Oto bowiem miały spotkać się ze sobą dwie ofensywnie usposobione, mocne drużyny z wysokimi ambicjami.
ZOBACZ TAKŻE: Sensacja! Niemcy wyrzuceni z mundialu przez Paragwaj
Od samego początku ta konfrontacja spełniała nadzieje postronnych widzów. Sporo działo się pod oboma polami karnymi, nie było momentów przestoju i nudy. Po stronie marokańskiej prym wiedli Achraf Hakimi i Ismael Saibari. Ten drugi zdecydował się w 29. minucie na potężne uderzenie z dystansu, któremu zabrakło jednak nieco celności.
Do przerwy, pomimo kilku dobrych okazji strzeleckich po obu stronach, utrzymał się wynik 0:0.
Druga część spotkania mogła rozpocząć się od imponującego trafienia Hakimiego. Gwiazdor reprezentacji Maroka w swoim stylu ruszył z akcją prawą flanką, po czym zdecydował się na strzał. Piłka, zamiast w bramce, wylądowała jednak na poprzeczce.
Wraz z upływem kolejnych minut coraz mocniej rysowała się przewaga Afrykańczyków. Holendrzy mieli problemy z zatrzymaniem ich dynamicznych ataków, często ratując się w ostatnim momencie. Po raz kolejny sprawdziła się jednak stara piłkarska prawda mówiąca o tym, że niewykorzystane okazje mszczą się.
Tak stało się w 72. minucie. "Oranje" wyprowadzili kontrę, którą sfinalizował Cody Gakpo. Piłkarz Liverpoolu pokonał Yassine'a Bounou, po czym utonął w objęciach kolegów.
Maroko nie zamierzało się jednak poddawać. Konsekwencja i wytrwałość czwartej drużyny poprzedniego mundialu zostały nagrodzone w doliczonym czasie gry. Do dośrodkowania doszedł Issa Diop i doprowadził do wyrównania. To oznaczało dogrywkę.
Najlepszą okazję w dodatkowych 30 minutach miał świeżo wprowadzony Soufiane Rahimi. Rezerwowy napastnik ominął holenderską obronę i stanął oko w oko z Bartem Verbruggenem. Bramkarz popisał się jednak kapitalnym refleksem, odbijając piłkę do boku.
Ostatecznie dogrywka nie przyniosła rozstrzygnięcia. Potrzebny był więc konkurs rzutów karnych. Rozpoczął go skutecznym uderzeniem Koopmeiners, po którym przyszło pudło El Aynaouiego. Po chwili pomylił się także Kluivert, za to trafił Rahimi. Po dwóch seriach było 1:1.
Następnie bezbłędni byli Weghorst i Talbi, z kolei chybili Timber, Hakimi i Summerville. Do decydującej próby podszedł Saibari i udźwignął tę presję. Maroko wygrało serię jedenastek 3:2 i awansowało do 1/8 finału.
Holandia - Maroko 1:1 po dogrywce, 2:3 po dogrywce
Bramki: Cody Gakpo 72 - Issa Diop 90+1
Holandia: Verbruggen - van Hecke, van Dijk, Ake (Koopmeiners 71) - Dumfries, Gravenberch (Timber 86), de Jong (de Roon 110), van de Ven (Hato 86) - Summerville, Gakpo (Kluivert 113), Brobbey (Weghorst 71)
Maroko: Bounou - Hakimi, Diop, Riad (Salah-Eddine 75), Mazraoui - Bouaddi (El Mourabet 79), El Aynaoui, Diaz (Yassine 79), Ounahi (Rahimi 86), El Khannouss (Talbi 87) - Saibari

