Zrobił to! Hubert Hurkacz awansował do kolejnej rundy Wimbledonu
Hubert Hurkacz pokonał Tommy'ego Paula 4:6, 7:6 (5), 7:5, 6:2 i awansował do czwartej rundy wielkoszlemowego Wimbledonu. Polak spisał się fantastycznie, zanotował aż 20 asów serwisowych i wyrzucił Amerykanina z turnieju.


Hubert Hurkacz - Tommy Paul. Skrót meczu

Najlepsze zagrania Huberta Hurkacza z meczu z Tommym Paulem

Hubert Hurkacz: Wiedziałem, że to będzie trudna batalia i jestem bardzo szczęśliwy, że to ja gram dalej

Hubert Hurkacz: Dwa razy przegrałem z Paulem w ćwierćfinale w Rzymie i chciałem się zrewanżować

Łukasz Kubot: Wierzę, że dla Huberta Hurkacza będzie to przełomowy turniej

Fan Huberta Hurkacza: Byłem pewny, że wygra, bo grał dzisiaj supertenis

Analiza Macieja Synówki: Mecz Hubert Hurkacz - Tommy Paul z trzeciej rundy Wimbledonu
Hubert Hurkacz świetnie rozpoczął zmagania w Wimbledonie. Najpierw pokonał w trzech setach Caspera Ruuda, a potem wygrał z Sebastianem Ofnerem 7:6 (8), 6:4, 6:4. Jego kolejnym rywalem był Tommy Paul.
ZOBACZ TAKŻE: Mistrzowie grają dalej! Sinner i Djoković awansowali do kolejnej rundy Wimbledonu
Od początku piątkowego meczu lepiej wyglądał Amerykanin, który już w pierwszym gemie sprawił dużo problemów naszemu tenisiście. Po chwili obronił podanie do zera i potwierdził, że jest w bardzo dobrej formie.
Szybko, ponieważ już w trzecim gemie Paul zanotował przełamanie. Był bardzo pewny siebie, z kolei Polak nie mógł złapać rytmu. Kolejne gemy były już bardzo wyrównane. Choć żaden z tenisistów nie był w stanie zdobyć gema przy serwisie rywala, to trwały one dość długo.
Hurkacz trafiał pierwszym serwisem, ale return Amerykanina funkcjonował doskonale. Żeby zdobyć punkt, musiał dopiero osiągnąć taką prędkość podania jak w dziewiątym gemie - 142 km/h. W końcówce Paul nie pozostawił jednak złudzeń i wygrał pierwszego seta 6:4.
Z minuty na minutę Amerykanin grał coraz lepiej, kończył więcej akcji i wykorzystywał błędy polskiego zawodnika. Miał również świetne statystyki przy własnym podaniu - zdobywał aż 90 proc. punktów po pierwszym serwisie.
W szóstym gemie wydawało się, że Hurkacz był najbliżej przełamania. Było przecież 40:40, ale wówczas Paul zachował koncentrację i doprowadził do remisu. Polak zaczął kapitalnie prezentować się w polu serwisowym, zaliczył aż siedem asów i wywierał presję.
Mimo to doszło do tie-breaka. Pierwszy punkt po znakomitej akcji zdobył Hurkacz. Obaj tenisiści nie popełniali błędów, byli niezwykle skuteczni. W pewnym momencie Polak trafił w siatkę, to był pierwszy mini-break. Choć sytuacja wydawała się bardzo trudna, w fantastycznym stylu zdobył cztery punkty z rzędu i wygrał do 5.
Trzecia odsłona była podobna - bardzo wyrównana. Obaj tenisiści grali mądrze, wymiany były długie i trzeba było się postarać, żeby zdobyć punkt. W siódmym gemie Hurkacz pierwszy raz doczekał się break pointa. A nawet dwóch. Nie zdołał jednak żadnego wykorzystać, Paul wrócił do gry i wyszedł na prowadzenie.
Kolejna szansa pojawiła się dwa gemy później. Hurkacz prowadził 40:15, ale znów Amerykanin nie pozwolił na przełamanie. Kluczowe było to, że wreszcie zaczął dobrze serwować. W jedenastym gemie Polak potrzebował tylko jednej szansy, by po raz pierwszy w tym spotkaniu przełamać rywala.
Hurkacz złapał rytm, świetnie poruszał się po korcie. Mało tego, podejmował dobre decyzje i co najważniejsze - trafiał. W ostatnim gemie pokazał klasę, nie oddał Amerykaninowi nawet punktu i wygrał 7:5.
Pierwszy gem czwartego seta trwał prawie kwadrans. Polak długo próbował wywalczyć choćby break pointa, ale Paul obronił podanie. Po chwili Hurkacz przy własnym serwisie przegrywał 0:30, potem popełnił pierwszy podwójny błąd w tym meczu. To był długi gem, podczas którego obaj byli bliscy zwycięstwa. Ostatecznie Polak doprowadził jednak do remisu.
Amerykanin prezentował się coraz gorzej. Hurkacz był spokojny, nie popełniał błędów i notował kolejne asy. Szanse na triumf Paula malały z każdym gemem.
Pod koniec Polak po raz drugi w tym secie przełamał przeciwnika i do awansu do czwartej rundy brakowało mu jednego obronionego podania. Choć Paul miał dwa break pointy, zachował skupienie i wygrał 4:6, 7:6 (5), 7:5, 6:2. Ostatecznie awansował do czwartej rundy, w której zmierzy się z Janem-Lennardem Struffem.
Hubert Hurkacz - Tommy Paul 4:6, 7:6 (5), 7:5, 6:2


