Selekcjoner rozstał się z kadrą! Wystarczyły dwa mecze na mundialu
Herve Renard, który zastąpił w trakcie mundialu Sabriego Lamouchiego na stanowisku selekcjonera piłkarskiej reprezentacji Tunezji, ogłosił odejście po zaledwie dwóch meczach. Drużyna odpadła w fazie grupowej, nie zdobywając ani jednego punktu.

"Moja przygoda dobiega końca" - napisał 57-letni Francuz na Instagramie.
ZOBACZ TAKŻE: Mbappe dogonił Messiego! Francja drugim ćwierćfinalistą MŚ
"Chciałbym szczerze podziękować Tunezyjskiej Federacji Piłkarskiej za umożliwienie mi udziału w mistrzostwach świata 2026. To był zaszczyt pracować z tą drużyną i przeżyć ten wyjątkowy turniej" - dodał.
16 czerwca Renard zastąpił na stanowisku swojego rodaka Lamouchiego, który został zwolniony po wysokiej porażce 1:5 ze Szwecją w Monterrey w pierwszej kolejce grupy F. Szkoleniowiec nie zdołał jednak zdobyć nawet punktu - przegrał z Japonią 0:4 i z Holandią 1:3.
Mający polskie korzenie Renard to jeden z najbardziej utytułowanych trenerów w historii afrykańskiego futbolu. Prowadził m.in. Zambię, Angolę, Wybrzeże Kości Słoniowej, Maroko, a w latach 2019-23 i od 2024 do kwietnia tego roku Arabię Saudyjską.
Dwukrotnie triumfował w Pucharze Narodów Afryki - w 2012 roku z Zambią i trzy lata później z Wybrzeżem Kości Słoniowej.
Natomiast Lamouchi nie był pierwszym szkoleniowcem w historii, który rozstał się z federacją w trakcie mistrzostw świata. Henryk Kasperczak, również z Tunezją, został zwolniony w 1998 roku po dwóch porażkach w fazie grupowej.
Przejdź na Polsatsport.pl
