Nie żyje były reprezentant kraju. Utonął w jeziorze
Gabriel Muresan, były piłkarz reprezentacji Rumunii, nie żyje. 44-latek utonął w jeziorze w pobliżu miasta Apold, którego był burmistrzem.

Wychowanek ASA Targu Mures rozpoczynał seniorską karierę w 2003 roku w trzecioligowym Lacul Ursu Mobila Sovata, z którego przeniósł się do Gaz Metan. Następnie grał w Glorii Bystrzyca, CFR Cluj i rosyjskim Tomie Tomsk, z którego na ostatnie lata kariery powrócił do ASA Targu Mures.
ZOBACZ TAKŻE: Smutny koniec znanego piłkarza. Pochowano go z bezdomnymi
Muresan ma w piłkarskim CV trzy mistrzostwa, trzy Puchary i dwa Superpuchary Rumunii, a także 9 występów w reprezentacji kraju, w tym jeden wyjątkowy, będący ostatnim meczem Ronaldo "Il Fenomeno" dla Brazylii.
O tragicznej śmierci Gabriela Muresana poinformowała oficjalna strona Apold, którego były piłkarz był burmistrzem.
"Drodzy mieszkańcy, dzisiaj wszyscy odczuwamy wielki ból. Ratusz gminy Apold wyraża głęboki smutek z powodu śmierci pana Gabiego Muresana, burmistrza i oddanego sługi naszej społeczności. W tych trudnych czasach składamy najszczersze kondolencje pogrążonej w żałobie rodzinie oraz wszystkim, którzy go znali i cenili. Modlimy się, aby Bóg dał mu spokój duszy, obdarzył go wiecznym światłem i miłością oraz udzielił siły tym, których pozostawił. Nasza społeczność będzie pielęgnować jego pamięć i będzie mu wdzięczna za wszystko, co zrobił dla ludzi i gminy Apold. Niech spoczywa w pokoju" - czytamy w komunikacie.
Jak podaje rumuński dziennik "Sport", przyczyną przedwczesnej śmierci Muresana było utonięcie, spowodowane prawdopodobnie szokiem termicznym. Były piłkarz miał wejść popływać w jeziorze tuż po wyjściu z rozgrzanej sauny...
Przejdź na Polsatsport.pl
