Nowa mistrzyni Wimbledonu przemówiła po finale. Łzy same cisną się do oczu

Tenis

Linda Noskova pokonała Karolinę Muchovą 6:2, 5:7, 6:3 w finale Wimbledonu. Czeszka po raz pierwszy w karierze zdobyła to trofeum. Tuż po ceremonii wręczenia pucharów zawodniczka udzieliła wywiadu na korcie, w którym nie zabrakło wzruszeń i wielu podziękowań.

Uśmiechnięta tenisistka z trofeum Wimbledonu
fot: PAP
Linda Noskova

Mecz finałowy miał bardzo niecodzienny przebieg. Noskova prowadziła już nawet 6:2, 5:2 i była o krok od zwycięstwa. Miała nawet cztery piłki meczowe, jednak jej rywalka odrobiła straty i wygrała tę partię 7:5. W ostatnim secie lepsza okazała się jednak tenisistka z Vsetina. Triumfowała ona 6:3 i po blisko 150 minutach gry zdobyła swój pierwszy w karierze tytuł na kortach Wimbledonu.

 

- Nawet nie wiem, jak trzymać to trofeum. Czuję się po prostu znakomicie. Wszystkie mecze kosztowały mnie mnóstwo sił, zarówno fizycznych, jak i psychicznych, a ten dzisiejszy chyba najwięcej. Nigdy nie jest łatwo zdobyć ten ostatni punkt. "Karo" (Muchova - dop. red.), zmusiłaś mnie, abym dała z siebie absolutnie wszystko. Wycisnęłaś ze mnie resztki sił, ale dzisiaj ci to wybaczam. Jesteśmy przyjaciółkami i jestem bardzo dumna, że mogłam z tobą dzisiaj dzielić kort. Myślę, że razem stworzyłyśmy tu kawał historii. Wierzę, że wszyscy czescy fani są z nas dumni - powiedziała 21-latka.

 

ZOBACZ TAKŻE: Muchova - Noskova. Skrót finału Wimbledonu (WIDEO)

 

Noskova podziękowała wszystkim, którzy pomogli jej osiągnąć ten sukces. Zwróciła się do rodziny, przyjaciół, a także trenerów i sztabu szkoleniowego. Najbardziej emocjonalny wydźwięk miały jednak słowa w kierunku jej mamy, która zmarła w 2024 roku. Tuż po tym wyznaniu na twarzy zawodniczki pojawiły się łzy.

 

- Chciałabym podziękować mojemu tacie, mojej ekipie i wszystkim ludziom, którzy przyczynili się do mojego sukcesu. Wiem, że moja rodzina nie znosi latać samolotami, więc tym bardziej dziękuję, że jesteście tu dzisiaj ze mną! Dziękuję trenerowi, że w ogóle ze mną wytrzymał. Wiem, że to bywa trudne. Pracujemy razem już sześć lat, więc dziękuję ci, bo bez ciebie w ogóle by mnie tu nie było. Dziękuję również mojej mamie, która patrzy na mnie z góry. Bez niej z pewnością nie wygrałabym tego turnieju - wyznała mistrzyni, a na jej twarzy pojawiły się łzy wzruszenia.

 

W 2023 roku Wimbledon wygrała Marketa Vondrousova, a rok później najlepsza okazała się Barbora Krejcikova. Dominację Czeszek na londyńskiej trawie przerwała na krótko Iga Świątek. Polka zaledwie rok temu odniosła tam swój jedyny jak do tej pory triumf. Teraz jednak puchar znów trafił w ręce naszych południowych sąsiadów za sprawą zwycięstwa Noskovej.

 

- Bardzo cieszy mnie to, że te dwa tygodnie były tak wspaniałe i pełne emocji. Fani sprawili, że ten mecz stał się czymś niesamowitym. Jestem ogromnie dumna, że mogłam w nim zagrać - zakończyła Czeszka.

 

ŁO, Polsat Sport
Przejdź na Polsatsport.pl

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Przeczytaj koniecznie