Lider Górnika złamał rękę?! Niepokojące słowa trenera
- Potrzebujemy wzmocnień w środku pola. Jeśli wypadnie Kubicki, będziemy mieć jeszcze większe problemy - powiedział trener Górnika Zabrze Michal Gasparik po przegranym finale Superpucharu Polski z Lechem Poznań.

Lech Poznań wygrał z Górnikiem Zabrze 3:1 w meczu o STS Superpuchar Polski. Na listę strzelców wpisali się Antoni Kozubal, Mikael Ishak oraz Pablo Rodriguez. Dla zespołu z Zabrza gola strzelił Maksym Khlan.
ZOBACZ TAKŻE: Efektowny mecz na otwarcie sezonu! Znamy zwycięzcę Superpucharu Polski
Do niepokojących scen doszło tuż przed zakończeniem pierwszej połowy. Jarosław Kubicki doznał urazu ręki po tym, jak upadł. Mogło dojść nawet do złamania.
- Na razie nie mamy informacji o Jarku. Czekamy na wyniki rentgena, zobaczymy, czy ręka jest złamana. Wierzę, że to nie będzie tak poważne, jak wyglądało - przekazał trener Michal Gasparik na konferencji prasowej.
Szkoleniowiec przyznał, że Górnik potrzebuje nowych transferów.
- Wszyscy w klubie o tym wiedzą. Dałem dziś na "szóstkę" Sadilka, a on nie czuje się tam dobrze. Grał lepiej, gdy po kontuzji Jarosława przesunęliśmy go wyżej. Potrzebujemy wzmocnień w środku pola. Jeśli wypadnie Kubicki, będziemy mieć jeszcze większe problemy - tłumaczył.
Gasparik ma powody do niepokoju, zwłaszcza że już we wtorek Górnik rozegra pierwszy mecz w II rundzie eliminacji Ligi Mistrzów przeciwko Fenerbahce.
- Oglądałem ich sparingi, wiemy jaką mają jakość i oczywiście mamy pewne obawy. Straciliśmy dziś trzy bramki. Jest to dużo, ale nie były to systemowe błędy, bardziej indywidualne - podsumował.
Górnik Zabrze, czyli jeden z najbardziej utytułowanych polskich klubów, rozpoczyna walkę o awans do Ligi Mistrzów. Pierwszym rywalem wicemistrza Polski jest wicemistrz Turcji, Fenerbahce Stambuł. Dzięki transmisjom w kanałach Polsat Sport kibice mogą towarzyszyć piłkarzom Górnika we wszystkich etapach kwalifikacji.
Przejdź na Polsatsport.pl
