Finał MŚ zagrożony przez pożary?! Pilne spotkanie FIFA w Białym Domu
Już w niedzielę 19 lipca cały piłkarski świat i nie tylko będzie zwrócony na New Jersey w Stanach Zjednoczonych, gdzie odbędzie się wielki finał mistrzostw świata. Wielu kibiców zastanawia się, czy spotkanie nie jest zagrożone wobec pożarów lasów w Kanadzie i alertów dotyczących złej jakości powietrza w USA. Doszło już do pilnego spotkania FIFA w Białym Domu.

Amerykańskie władze wydały ostrzeżenia dla mieszkańców dotyczące znacznie pogarszającej się jakości powietrza, co wynika z pożarów, jakie panują w Kanadzie. Taki stan rzeczy mocno zaniepokoił fanów futbolu ze względu na niedzielny finał mundialu.
Jak informuje Sky Sports, doszło już do wizyty Gianniego Infantino w Białym Domu w tej sprawie.
"Przedyskutują potencjalne zagrożenia dla zdrowia związane z pożarami i dymem w regionie Nowego Jorku i New Jersey" - przekazano.
ZOBACZ TAKŻE: Grill, rytuały i przesądy. Tak Argentyna przygotowuje się do finału MŚ
Z kolei agencja Bloomberg informuje, że najważniejszy piłkarski mecz świata odbędzie się zgodnie z planem, mimo unoszącego się dymu i pyłu z pożarów.
"FIFA spodziewa się, że finał mistrzostw świata odbędzie się zgodnie z planem mimo dymu z pożarów lasów" - słyszymy.
Zupełnie inaczej postąpili działacze Major League Soccer, którzy postanowili przełożyć spotkanie Chicago Fire - Vancouver Whitecaps. W barwach tych pierwszych miał zadebiutować Robert Lewandowski.
W niedzielnym finale mundialu, który został zaplanowany na godz. 21:00 czasu polskiego, Hiszpania zmierzy się z Argentyną. "La Furia Roja" w drugim finale w historii powalczy o drugi tytuł, natomiast "Albicelestes" w siódmym finale postarają się sięgnąć po czwarty tytuł, a drugi z rzędu.
Przejdź na Polsatsport.pl
