Rodri szczerze przed finałem MŚ. "Argentyna to znacznie więcej niż tylko Messi"

Piłka nożna

Kapitan reprezentacji Hiszpanii Rodri wezwał swoich kolegów z drużyny, aby w niedzielnym finale mistrzostw świata z Argentyną wnieśli więcej głodu niż strachu. - Najwspanialszą rzeczą, jaka może spotkać piłkarza, jest sięgnięcie po triumf na mundialu - dodał.

Rodri, kapitan reprezentacji Hiszpanii w piłce nożnej, podczas konferencji prasowej.
fot. PAP/EPA
Rodri, kapitan Hiszpanii, opowiedział o drodze do finału MŚ i ambicjach kadry

Hiszpania dotarła do finału MŚ po triumfie w Lidze Narodów w 2023 i mistrzostwach Europy w 2024 roku. Ten rozwój i postęp, jak przyznał Rodri, budowali krok po kroku, a nie wyczarowali z dnia na dzień.

 

ZOBACZ TAKŻE: Rekord transferowy! Odkrycie MŚ 2026 w nowym klubie

 

- Przeszliśmy przez stopniowy proces rozwoju, w którym drużyna dojrzewała przez ostatnie lata – powiedział kapitan Hiszpanów na konferencji prasowej.

 

- Ten zespół, to pokolenie piłkarzy miało okazję wyrobić sobie nazwiska, a teraz dotrzeć do finału mistrzostw świata. Jesteśmy zadowoleni z drogi, jaką przebyliśmy, ale na tym nie poprzestajemy. Nasze ambicje sięgają o wiele dalej - dodał.

 

Dla Rodriego, który wygrał Ligę Mistrzów z Manchesterem City (2023) i prestiżową Złotą Piłkę (2024), mistrzostwa świata pozostają szczytem marzeń.

 

- Największą rzeczą, jaka może cię spotkać, jest zostać mistrzem świata. Czuję zadowolenie ze swojej kariery, ale zawsze jest w niej ta motywacja, by iść dalej – stwierdził.

 

Hiszpanie stracili tylko jedną bramkę w tym turnieju. Rodri powiedział, że są „bardzo wszechstronnym zespołem”, który kontroluje własne pole karne, pole karne przeciwnika oraz środek boiska.

 

Poproszony o wskazanie słabych punktów Hiszpanii, uśmiechnął się...

 

- Mamy mocne i słabe strony. Tych słabych punktów jest niewiele, ale zachowam je dla siebie – przyznał.

 

- Musimy dążyć do zwycięstwa, być ambitni i zdeterminowani, aby wywalczyć tytuł. To oznacza, że musimy być sobą przez cały mecz - dodał.

 

Po drugiej stronie stanie w niedzielę Argentyna, która po raz drugi z rzędu wystąpi w finale mundialu. W tegorocznym turnieju imponowała m.in. odwracaniem losów rywalizacji w końcówkach meczów.

 

- Ta drużyna posiada ducha rywalizacji, umiejętność radzenia sobie z przeciwnościami losu i charakter – przyznał Rodri.

 

Jest też Lionel Messi, którego nikomu nie trzeba przedstawiać.

 

- Dla mnie to najlepszy piłkarz wszech czasów. Poprowadził swoją reprezentację do triumfu w MŚ 2022, a teraz do finału – przypomniał kapitan Hiszpanów.

 

- Ale Argentyna to znacznie więcej niż tylko Messi. Oczywiście musimy mieć go na oku, ale także wielu innych zawodników - dodał.

 

Rodri spodziewa się bardziej fizycznej walki niż w wygranym 2:0 półfinale z Francją.

 

- Ten mecz będzie inny. Myślę, że będzie bardziej zacięta walka, bardziej fizyczna i musimy być przygotowani – podkreślił.

 

Nad jego pokoleniem „wisi” triumf Hiszpanii w mistrzostwach świata w 2010 roku w RPA, choć Rodri stwierdził, że piłka nożna zmieniła się zbyt mocno, by można ją było porównywać.

 

Pozostaje, jak powiedział, lekcja od grupy, która dążyła do tego, co kiedyś wydawało się niemożliwe.

 

- Podchodzili do tego z ogromną determinacją. Właśnie to wziąłbym od tego pokolenia - zakończył.

 

Niedzielny finał w East Rutherford koło Nowego Jorku rozpocznie się o godz. 21:00 czasu polskiego.

MS, PAP
Przejdź na Polsatsport.pl

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Przeczytaj koniecznie