Rywal Błachowicza ostrzega. "Podjął ogromne ryzyko"
- Podjął ogromne ryzyko, biorąc walkę z młodym, głodnym wilkiem jak ja - przyznał Navajo Stirling. Nowozelandczyk już 1 sierpnia zmierzy się z Janem Błachowiczem na gali UFC w Belgradzie.

Błachowicz miał pierwotnie zawalczyć w Serbii z Bogdanem Guskovem. Na niespełna trzy tygodnie przed walką UFC poinformowało jednak, że do tego pojedynku nie dojdzie. Guskov został przesunięty do walki wieczoru gali w Abu Zabi, na której zawalczy z Magomedem Ankalaevem.
ZOBACZ TAKŻE: Zawodnik UFC zawieszony za doping! Mówiło się o jego walce z Polakiem
Nie wiadomo było, czy Polak pozostanie na karcie, czy dłużej będziemy musieli poczekać na jego kolejny pojedynek. Ostatecznie walkę z 43-latkiem przyjął niepokonany Navajo Stirling.
- Podjął ogromne ryzyko, biorąc starcie z młodym, głodnym wilkiem jak ja - ocenił Nowozelandczyk w nagraniu na profilu UFC.
28-latek zdradził, jak wyglądały kulisy otrzymania propozycji pojedynku z Polakiem.
- We wtorek napisał do mnie menadżer i zapytał o wagę. Wiedziałem już, że coś się dzieje - przyznał. - Przyszedłem rano do klubu i zapytałem, o kogo chodzi, kto szuka rywala - wspominał.
Kiedy usłyszał, że chodzi o Błachowicza, był mocno zaskoczony.
- Zawodnicy z rankingu nie chcieli zaakceptować z nim walki tuż przed galą. Taka szansa nie zdarza się dwa razy. Po prostu się zgodziłem. Wierzę w swoje umiejętności. To dla mnie znakomite starcie, dlatego przyjąłem ofertę - podsumował.
Pojedynek Błachowicz - Stirling będzie co-main eventem serbskiej gali. Tego samego wieczoru zobaczymy również w klatce Mateusza Rębeckiego oraz Marcina Tyburę.
Przejdź na Polsatsport.pl
