Polska siatkarka doceniona. "Jest szefem zespołu"
- Dla tych dziewczyn to były wielkie emocje grać na takich halach, o dużą stawkę. Musimy zadać sobie pytanie: kiedy, jak nie teraz, budować doświadczenie - powiedział Szymon Szlendak w studiu Polsatu Sport, komentując występ reprezentacji Polski siatkarek w Lidze Narodów.

Reprezentacja Polski nie zakwalifikowała się do turnieju finałowego Ligi Narodów w Makau. Decydujące okazało się spotkanie z Japonią, w którym nasze zawodniczki, choć prowadziły 2:0, przegrały 2:3.
ZOBACZ TAKŻE: To może być wyzwanie dla polskich siatkarzy. "Oni nie będą mieli nic do stracenia"
- Mamy w drużynie wiele nowych twarzy i ról - przyznał kierownik reprezentacji Polski siatkarek Szymon Szlendak w studiu Polsatu Sport.
Zwrócił uwagę przede wszystkim na Aleksandrę Szczygłowską.
- Nie jest już tylko liderem defensywy. Jest szefem zespołu, została kapitanem, ma inną odpowiedzialność - tłumaczył.
Nasza kadra musiała sobie radzić ostatnio bez Magdaleny Stysiak. Do drużyny powróciły doświadczona Monika Lampkowska oraz Anna Biała. Po raz pierwszy na tak dużym turnieju zagrały Maja Koput oraz Julia Szczurowska.
- Dla tych dziewczyn to były wielkie emocje grać na takich halach, o dużą stawkę. Musimy zadać sobie pytanie: kiedy, jak nie teraz - w Lidze Narodów - budować doświadczenie, które może wreszcie zaowocować sukcesem w większych turniejach - powiedział.
Szlendak docenił Julitę Piasecką, która w wielu meczach udowodniła, że potrafi wziąć na siebie odpowiedzialność. Na koniec zdradził, jak wygląda stan Martyny Łukasik, która boryka się z problemami zdrowotnymi.
- Jeszcze trwa diagnostyka - oznajmił. - Cały czas trzymamy kciuki i bardzo byśmy chcieli, by wróciła do gry. Poprzednie lata pokazały, że jeśli jest w formie, jest ważnym elementem drużyny. Ale tutaj wszystko jest w rękach lekarzy i fizjoterapeutów - podsumował.



