To może być wyzwanie dla polskich siatkarzy. "Oni nie będą mieli nic do stracenia"
- Sport uczy pokory i na pewno musimy podejść do tego meczu w pełni zmotywowani i skoncentrowani. Wtedy powinno się wszystko dobrze ułożyć - powiedział Marcin Komenda w rozmowie z Polsatem Sport. Siatkarz w ten sposób wypowiedział się przed nadchodzącym meczem z reprezentacją Ukrainy podczas turnieju finałowego Ligi Narodów.

Polscy siatkarze już niedługo wezmą udział w turnieju finałowym tegorocznej edycji Ligi Narodów. Osiem najlepszych reprezentacji międzynarodowej imprezy będzie rywalizować w chińskim Ningbo. Warto przypomnieć, że zeszłoroczny turniej finałowy, w którym Biało-Czerwoni sięgnęli po zwycięstwo, również odbywał się w tym mieście.
- Pod względem sportowym mam bardzo dobre wspomnienia, bo wygraliśmy tam Ligę Narodów w poprzednim sezonie. Świetnie wspominam ten czas - powiedział Marcin Komenda w rozmowie z Pawłem Ślęzakiem. - Jedziemy tam grać i prezentować się jak najlepiej.
ZOBACZ TAKŻE: Kibice mu tego nie wybaczą! Były kapitan kadry odchodzi do derbowego rywala
Pierwszym rywalem Polaków w Ningbo będzie reprezentacja Ukrainy. Nasi wschodni sąsiedzi nie mają zbyt dużego doświadczenia, jeżeli chodzi o grę na turniejach tej wagi. Czy to może wpłynąć na przebieg nadchodzącego spotkania, które odbędzie się w czwartek 30 lipca?
- Oni nie będą mieli nic do stracenia. Od początku zaryzykują na zagrywce. Mają też potencjał, żeby zaryzykować. Spodziewam się próby odrzucenia nas od siatki. W przypadku większości drużyn jest to główna taktyka w meczach przeciwko nam. Ukraińcy nie mają wielkiego doświadczenia w imprezach tej rangi, ale mają doświadczonych zawodników - przyznał. - Nie spodziewam się, żeby byli sparaliżowani presją turnieju. Nie będzie tego po nich widać. Będą próbowali grać swoją siatkówkę. Wielokrotnie to powtarzałem, że jeżeli zagramy dobrą siatkówkę, to każdemu zespołowi na świecie będzie z nami ciężko. Musimy się nastawić się na to, żeby grać swoje. Jeżeli będziemy to robić, to myślę, że będzie dobrze. Sport uczy pokory i na pewno musimy podejść do tego meczu w pełni zmotywowani i skoncentrowani. Wtedy powinno się wszystko dobrze ułożyć.
Do składu reprezentacji Polski po kontuzji wrócił Jan Firlej. Komenda nie ukrywał, że cieszy się z tego powodu.
- Jankowi życzyłem jak najwięcej zdrowia. Pechowa kontuzja, ale też taka, która nie pozwalała zbyt szybko wrócić, by nie ryzykować odnowienia się tego urazu. Dlatego cieszę się, że Janek jest z nami i jedzie na ten turniej w pełni gotowy, żeby wchodzić na boisko i prezentować się dobrze. W zeszłym roku nasza współpraca się dobrze układała - podsumował.
Całość rozmowy w załączonym materiale wideo.

Transmisje z meczów Ligi Narodów siatkarzy na antenach Polsatu Sport i online na Polsat Box Go.
Przejdź na Polsatsport.pl

