Federacja wzywa Infantino do dymisji! "Nie ma zaufania"

Piłka nożna

Szefowa norweskiej federacji (NFF) Lise Klaveness wezwała w piątek prezydenta FIFA Gianniego Infantino do rezygnacji. Jak podkreśliła, stracił on zaufanie społeczności piłkarskiej.

Portret Gianniego Infantino, prezesa FIFA, siedzącego podczas oficjalnego spotkania.
fot. PAP/EPA
Gianni Infantino

Klaveness rozmawiała z dziennikarzami po comiesięcznym posiedzeniu zarządu NFF.

 

- Nie ma on zaufania instytucjonalnego niezbędnego do stabilnego zarządzania FIFA w obecnych czasach. Nie ma odwrotu dla Gianniego Infantino. Międzynarodowa współpraca piłkarska jest w poważnych tarapatach i chcemy poprosić prezesa FIFA o rezygnację - powiedziała prezes NFF.

 

ZOBACZ TAKŻE: Turbo komercja? Infantino poległ na całej linii!

 

Jest to reakcja na trwający konflikt między organami zarządzającymi, którego zapalnikiem był porzucony przez FIFA projekt częściowej prywatyzacji największych turniejów, w tym mistrzostw świata.

 

Norwegowie mają nadzieję, że inne kraje UEFA poprą ich apel o rezygnację Infantino.

 

- Zobaczymy, które inne kraje ostatecznie dołączą, jeśli taka będzie strategia władz UEFA. Dużo z nimi rozmawiamy i muszą sobie z tym poradzić, a wy będziecie musieli zadać im to pytanie. Nie będziemy prosić o nadzwyczajne posiedzenie, poprosimy go o rezygnację w ramach naszego dialogu z FIFA - dodała Klaveness.

 

45-letnia prezeska NFF, wykwalifikowana prawniczka, rozpoczęła od omówienia długiej listy obaw, które jej federacja przekazała FIFA. Wśród nich znalazły się pytania dotyczące przyznawania organizacji turniejów, inauguracyjnej Pokojowej Nagrody FIFA, którą prezydent USA Donald Trump otrzymał w grudniu, oraz uchylenia zawieszenia amerykańskiego napastnika Folarina Baloguna podczas tegorocznych mistrzostw świata po telefonie od Trumpa.

 

Nazwisko Klaveness, zagorzałej przeciwniczki Infantino, było wymieniane jako jedno z możliwych następców 56-letniego Szwajcara, ale zbyła spekulacje, że mogłaby kandydować w wyborach.

 

- Zwracam uwagę te nazwiska i to, że moje nazwisko również jest wymieniane, też zauważyłam. To w ogóle nie jest temat przewodni – nie mamy powodu, by komentować tę ani żadną inną kandydaturę, ani nie jesteśmy na to gotowi - zaznaczyła Norweżka.

PAP
Przejdź na Polsatsport.pl

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Przeczytaj koniecznie