Wytykają Raulowi Lozano złe decyzje w Lidze Narodów. "Powtórzył błędy poprzednika"

Robert IwanekSiatkówka

Siatkarska reprezentacja Ukrainy osiągnęła historyczny sukces, zajmując 7. miejsce w tegorocznych rozgrywkach Ligi Narodów. Media za naszą wschodnią granicą uważają jednak, że "Niebiesko-Żółci" mogliby pokusić się o jeszcze lepszy wynik, gdyby nie... złe decyzje trenera Raula Lozano.

Starszy mężczyzna w okularach, ubrany w niebieską koszulkę polo, trzyma notatnik i gestykuluje palcami, wskazując na coś w notatniku.
Fot. PAP
Raul Lozano został skrytykowany za błędne decyzje, dotyczące Ołeha Płotnyckiego

Ukraińcy byli jedną z rewelacji VNL 2026. Drużyna Raula Lozano potrafiła w fazie interkontynentalnej pokonać takie siatkarskie potęgi jak Włochy i Brazylia, co zaowocowało pierwszym w historii "Niebiesko-Żółtych" awansem do najlepszej ósemki Ligi Narodów.

 

ZOBACZ TAKŻE: Rywale polskich siatkarzy: Jesteśmy realistami i nie mamy większych złudzeń

 

W niej reprezentacja Ukrainy odpadła już w ćwierćfinale, przegrywając po czterosetowym spotkaniu z późniejszym triumfatorem rozgrywek, Polską. Mimo niewątpliwego sukcesu, którego efektem był również awans na najwyższe w historii 11. miejsce w rankingu FIVB, ukraińskie media uważają, że ich drużyna mogła osiągnąć jeszcze więcej i... wytykają błędy argentyńskiemu szkoleniowcowi.

 

Największym grzechem Raula Lozano miało być, według dziennikarzy ukraińskiego "Sportu", nieumiejętne korzystanie ze zdecydowanie najlepszego zawodnika kadry, przyjmującego włoskiej Perugii Ołeha Płotnyckiego.

 

"Zależność od Płotnyckiego stała się jednym z największych problemów drużyny. Nie ujawniła się ona od razu. Po znakomitym drugim turnieju, w którym Ołeh nie tyle sprostał oczekiwaniom, co nawet je przewyższył, prowadząc kadrę do zwycięstw nad Brazylią i Włochami, sytuacja zaczęła się zmieniać. W trzecim turnieju jego skuteczność wyraźnie spadła. Można to tłumaczyć czynnikami obiektywnymi: Raul Lozano przez całą Ligę Narodów rotował rozgrywającymi, zmuszając przyjmujących, atakujących i środkowych do przyzwyczajania się za każdym razem do innego stylu, co niewątpliwie wpływało na komunikację w ataku. Był jednak jeszcze jeden powód, za który w całości odpowiada sztab szkoleniowy. Raul Lozano powtórzył błędy swojego poprzednika, Ugisa Krastinsa, rzadko zmieniając Płotnyckiego nawet w meczach, w których wyraźnie mu nie szło. Było to szczególnie widoczne zwłaszcza w spotkaniach z Serbią i Turcją, w których przeciwnicy zaadaptowali się do ataków Ołeha, jego skuteczność spadła, a mimo to trener nie dokonywał żadnych zmian, choć w rezerwie miał przecież Ilję Kowaliowa, Dmitrija Janczuka i Jewhenija Kisiluka. Nie mówimy tu nawet o całkowitym zdjęciu Płotnyckiego z boiska. Można było częściej stosować zmiany, co nie tylko dałoby różnorodność w ataku, ale i utrzymałoby Płotnyckiego w lepszej formie fizycznej na decydujące mecze turnieju" - czytamy w "Sporcie".

 

Ukraińscy dziennikarze wierzą jednak, że Raul Lozano wyciągnie lekcję z rozgrywek Ligi Narodów i "Niebiesko-Żółci" spiszą się dużo lepiej w nadchodzących mistrzostwach Europy. Turniej odbędzie się w dniach 9-26 września, a gospodarzami imprezy będą Bułgaria, Finlandia, Rumunia i Włochy. Ukraina trafiła do grupy B, w której zmierzy się z Izraelem, Macedonią Północną, Bułgarią, Portugalią i Polską.

Polsat Sport
Przejdź na Polsatsport.pl

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Przeczytaj koniecznie