Znamy przyczynę śmierci zawodnika NBA. Wszystko jasne

Koszykówka

Przyczyną śmierci 29-letniego koszykarza Brandona Clarke'a, który występował w lidze NBA w drużynie Memphis Grizzlies, było przedawkowanie kokainy i heroiny - poinformował lekarz sądowy hrabstwa Los Angeles. Kanadyjczyk zmarł 11 maja.

Koszykarz trzyma piłkę do koszykówki, przygotowując się do rzutu.
fot. PAP
Nie żyje Brandon Clarke

Ciało Clarke'a zostało znalezione w domu w Los Angeles, a dzień później asystent lekarza sądowego przeprowadził sekcję zwłok. Już wówczas, według miejscowej policji, podejrzewano, że przyczyną zgonu mogło być przedawkowanie narkotyków. Znaleziono je na miejscu zdarzenia, a nie stwierdzono śladów przestępstwa.

 

ZOBACZ TAKŻE: Kuś zabrała głos po zdobyciu złotego medalu. Zapowiedziała jedno

 

Teraz przyczyna i okoliczności śmierci koszykarza zostały oficjalnie potwierdzone.

 

Clarke był zawodnikiem Grizzlies od 2019 roku, gdy z numerem 21. został wybrany w drafcie. W marcu 2023 roku doznał zerwania ścięgna Achillesa. Ta kontuzja oraz kolejne urazy spowodowały, że w ostatnich trzech sezonach zagrał w 72 z 246 meczów, w tym tylko w dwóch w rozgrywkach 2025/26.

HP, PAP
Przejdź na Polsatsport.pl

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Przeczytaj koniecznie