Zaginął bez słowa na 44 dni. Rekordzista maratonu odnaleziony żywy
Daniel Ferreira do Nascimento zaginął 19 czerwca 2026 roku w Brazylii i odnalazł się po 44 dniach. Został rozpoznany przez przypadkowego przechodnia, po czym ten od razu zaalarmował policję. Zrozpaczona matka, która rozpoczęła poszukiwania, odetchnęła z ulgą.

Przedstawiciele służb przekazali, że maratończyk nie podał konkretnego powodu swojego zaginięcia. Bliscy sportowca zwrócili uwagę na jego pogarszający się stan psychiczny po przerwaniu dobrze zapowiadającej się kariery. Ostatecznie 44-dniowe poszukiwania zakończyły się szczęśliwie.
Sportowiec znajdował się w złej kondycji psychicznej
W ostatnich miesiącach Daniel Ferreira do Nascimento przebywał w rodzinnym domu, gdzie najczęściej towarzyszyła mu matka. Spędzał z nią całe dnie, w tym te robocze w firmie zajmującej się przetwórstwem manioku. Bliscy nie ukrywali tego, że brazylijski olimpijczyk i rekordzista Ameryki Południowej w maratonie znajduje się w słabej kondycji psychicznej.
Niedawno osiągał sukcesy w sporcie
Ferreira do Nascimento został zawieszony na pięć lat za stosowanie dopingu w postaci drostanolonu, metenolonu i nandrolonu. Bieg kary liczy się od 15 lipca 2024 roku, gdy opublikowano wyniki próbek pobranych od maratończyka po jednym z lipcowych startów. Ten cios sprawił, że Daniel Ferreira do Nascimento znalazł się w trudnej sytuacji. W ciągu jednej chwili zablokowano mu ścieżkę dalszego rozwoju kariery. Jeszcze w 2021 roku reprezentował Brazylię na igrzyskach olimpijskich w Tokio. Do tego w 2022 roku pokonał maraton w Seulu z czasem 2:04:51.
Wyszedł tylko z plecakiem. Matka wszczęła alarm
Oficjalnie poszukiwania Daniela Ferreiry do Nascimento rozpoczęły się 19 czerwca, gdy ten wyszedł z domu tylko z czarnym plecakiem. To zaniepokoiło jego matkę, która niezwłocznie rozpoczęła kampanię w mediach społecznościowych, rozpowszechniając wizerunek syna i prosząc ludzi o pomoc w jego odnalezieniu. Nie próżnowały również służby. Długo nie dawało to rezultatu, a bliscy maratończyka pogrążyli się w smutku. Dokładnie przez 44 dni nie dawał on znaku życia i wiele osób spodziewało się najgorszego.
Rozpoznał go przechodzień
Do przełomu doszło 1 sierpnia, gdy Daniel Ferreira do Nascimento został rozpoznany przez przypadkowego przechodnia w dzielnicy Belenzinho we wschodniej części Sao Paulo. Od razu powiadomiono służby, które przyjechały na miejsce i potwierdziły tożsamość sportowca. Został odnaleziony po 44 dniach. Jak relacjonuje portugalska A Bola: "Po potwierdzeniu jego tożsamości stwierdzono, że mężczyzna znajdował się w dobrym stanie fizycznym, a potem przewieziono go na policję, gdzie spotkał się z rodziną".
Po przekazaniu zaginionego rodzinie policja potwierdziła, że sportowiec "nie ujawnił konkretnego powodu swojego zaginięcia, stwierdzając, że opuścił dom z powodu problemów osobistych".
Przejdź na Polsatsport.pl
